Wieczorem zobaczę czy jest coś napisane na samym urządzeniu, bo w dokumentach jest że niewielereflexes pisze:Ile to bierze prądu?
"Wszyscy mają trumę" a ja mam "webasto"
- Tata Kazika
- Fanklubowicz

- Posty: 756
- Rejestracja: piątek, 1 cze 2018, 20:26
Re: "Wszyscy mają trumę" a ja mam "webasto"
Re: "Wszyscy mają trumę" a ja mam "webasto"
Kurczę, widzę spore podekscytowanie i nie chciałbym studzić moim zdaniem nieco przesadnie podgrzanej atmosfery ale dla mnie jest kilka spraw wartych przemyślenia. Nie chciałbym też za bardzo porównywać tego z Trumą (zupełnie inne urządzenie) ale inaczej się niestety nie da bo ma to posłużyć w tym samym celu - grzać nasz tyłek w przyczepie 
Pierwsza sprawa to bezpieczeństwo tego sprzętu. Nie twierdzę, że to co chińskie jest od razu złe lub niebezpieczne (sam jeżdżę już którymś z kolei chińskim skuterem) bo wiadomo, że chinole potrafią oferować dany asortyment w całej skali jakości, od totalnej lipy aż do porządnego wykonania ale moim zdaniem wskazany jest dystans, szczególnie gdy ma to być zamontowane wewnątrz naszej sypialni. Światełko ostrzegawcze zapala się choćby po przeczytaniu tego:
Kolejna sprawa to Truma ma przewagę w postaci prostoty konstrukcji, jest to czysto mechaniczny piec w którym niemal nie ma się co zepsuć. Nawet gdy wystąpi usterka to można kupić części lub oddać piec do serwisu. A co z tą nagrzewnicą, jest jakieś dojście do serwisu, części? Nie wiemy jak będzie z trwałością tego sprzętu. Ja wolę spać spokojnie i bez niespodzianek, że grzanie zrobiło kaput.
Dalej idąc to musimy zamontować jakiś zbiorniczek na paliwo czyli kolejna instalacja na pokładzie. Piszecie o miejscu jakie zajmuje Truma, jak to się ma do tego, że musimy zapodać jakiś baniak? Jeśli jeździmy na dziko, gaz i tak trzeba mieć choćby do kuchenki i lodówki więc dokładamy kolejny układ do tej układanki. Dzięki, wolę mieć jedną butlę jako "papu" dla wszystkich odbiorników a nie musieć dbać jeszcze o poziom śmierdzącej ropy.
Pobór prądu to kolejna sprawa, dla mnie definitywnie przekreśla to urządzenie. Zawsze może zdarzyć się usterka pokładowej instalacji elektrycznej i co, wtedy koniec wyjazdu bo grzanie bye bye? Jeśli mi nawet elektryka zdechnie w połowie urlopu to mimo wszystko ciepło mam zapewnione a wyjazd najwyżej dokończę z latarkami
Bierze prund, ok ale co z ropką? Zostało napisane:
Pewnie jeszcze mógłbym trochę napisać ale myślę, że kontrapunkt już jest. Tak czytając wątek od początku, rzuca się w oczy euforia jakby ktoś co najmniej "oszukał system"
Nie bijcie tylko, oczywiście chętnie zobaczę na żywo jak to działa.
Pierwsza sprawa to bezpieczeństwo tego sprzętu. Nie twierdzę, że to co chińskie jest od razu złe lub niebezpieczne (sam jeżdżę już którymś z kolei chińskim skuterem) bo wiadomo, że chinole potrafią oferować dany asortyment w całej skali jakości, od totalnej lipy aż do porządnego wykonania ale moim zdaniem wskazany jest dystans, szczególnie gdy ma to być zamontowane wewnątrz naszej sypialni. Światełko ostrzegawcze zapala się choćby po przeczytaniu tego:
Nie wnikając o co biegało z felernym przewodem, jest to jednak sprzęt który ma być całkowicie bezpieczny (nasze życie!) i nie ma tu miejsca na kompromisy i "się okaże w praniu". O ile w przypadku Trumy jestem jej pewien to montując taką nagrzewnicę jest to loteria. Zwyczajnie bałbym się zamontować ją wewnątrz przyczepy. Wiem, że podobne obawy niektórzy mają w stosunku do Trumy i ogólnie gazu ale sorry, 50 lat historii pieców Trumy w przyczepach w mojej ocenie powinno przekonać nawet najbardziej niezdecydowanych.Tata Kazika pisze:(...) jedyne co zmieniłem to przewód paliwowy bo ten chiński do niczego się nie nadaje.
Kolejna sprawa to Truma ma przewagę w postaci prostoty konstrukcji, jest to czysto mechaniczny piec w którym niemal nie ma się co zepsuć. Nawet gdy wystąpi usterka to można kupić części lub oddać piec do serwisu. A co z tą nagrzewnicą, jest jakieś dojście do serwisu, części? Nie wiemy jak będzie z trwałością tego sprzętu. Ja wolę spać spokojnie i bez niespodzianek, że grzanie zrobiło kaput.
Dalej idąc to musimy zamontować jakiś zbiorniczek na paliwo czyli kolejna instalacja na pokładzie. Piszecie o miejscu jakie zajmuje Truma, jak to się ma do tego, że musimy zapodać jakiś baniak? Jeśli jeździmy na dziko, gaz i tak trzeba mieć choćby do kuchenki i lodówki więc dokładamy kolejny układ do tej układanki. Dzięki, wolę mieć jedną butlę jako "papu" dla wszystkich odbiorników a nie musieć dbać jeszcze o poziom śmierdzącej ropy.
Pobór prądu to kolejna sprawa, dla mnie definitywnie przekreśla to urządzenie. Zawsze może zdarzyć się usterka pokładowej instalacji elektrycznej i co, wtedy koniec wyjazdu bo grzanie bye bye? Jeśli mi nawet elektryka zdechnie w połowie urlopu to mimo wszystko ciepło mam zapewnione a wyjazd najwyżej dokończę z latarkami
Bierze prund, ok ale co z ropką? Zostało napisane:
Moim zdaniem to sporo pali a ciekawe jaką pojemność ma zbiornik. Czyli na tygodniowy wyjazd dobrze byłoby mieć kanister z zapasem śmierdzącego i mogącego się wylać paliwka. No bo butlę 11 kg wymienię na każdym zadupiu gdzie nierzadko do najbliższego CPN-u jest kawał drogi.Tata Kazika pisze:Nie, chodziło w sobotę od 10 do 15krzysztof_cw pisze:Chodziło non stop? Czy np. tylko noc.Tata Kazika pisze: Przez weekend plus testy pod domem spaliło ok trzech litrów paliwa.a dziś wyłączyłem ok 12
Pewnie jeszcze mógłbym trochę napisać ale myślę, że kontrapunkt już jest. Tak czytając wątek od początku, rzuca się w oczy euforia jakby ktoś co najmniej "oszukał system"
Nie bijcie tylko, oczywiście chętnie zobaczę na żywo jak to działa.
Re: "Wszyscy mają trumę" a ja mam "webasto"
No i pojechał
Ja tylko dodam, że moje zainteresowanie jest na razie powierzchowne i z myślą o budowie w przyszłości kampera na blaszance. Temat dość odległy w czasie więc zdążę się pewnie przekonać jak z trwałością tego sprzętu, a i odpadnie jeden z problemów czyli tankowanie tego, bo będzie zasilane ze zbiornika w aucie. Fakt, faktem, że o tym smrodzie też myślałem i zastanawiałem się czy mimo wszystko zbiornik nie powinien być na zewnątrz.
Ja tylko dodam, że moje zainteresowanie jest na razie powierzchowne i z myślą o budowie w przyszłości kampera na blaszance. Temat dość odległy w czasie więc zdążę się pewnie przekonać jak z trwałością tego sprzętu, a i odpadnie jeden z problemów czyli tankowanie tego, bo będzie zasilane ze zbiornika w aucie. Fakt, faktem, że o tym smrodzie też myślałem i zastanawiałem się czy mimo wszystko zbiornik nie powinien być na zewnątrz.
Fiat Burstner 535-2 2.8 idTD , wcześniej: Knaus Sport 400 LK , Adria Unica 5204 , Chateau Cantara 908 i N126n
- stachu_gda
- Fanklubowicz

- Posty: 2622
- Rejestracja: wtorek, 24 mar 2015, 08:12
- Lokalizacja: Przywidz (Pomorskie)
Re: "Wszyscy mają trumę" a ja mam "webasto"
To i ja się wtrącę.
Co do poboru prądu - są Trumy które działają bez niego i są takie które działają z wymuszonym nawiewem (2400, 3400, 6000), więc dla mnie to nie jest argument "za" ani "przeciw". Taka Truma montowana pod łóżko (wymuszone zasilanie 12V) kosztuje 6 tys zł. Sorki ale odpowiadający jej chiński wyrób za 500 zł może i podziała (a może nie), ale nikt mi nie wmówi, że firma w Chinach, nie ponosząca za nic żadnej odpowiedzialności, nawet nie podająca parametrów pracy urządzenia, zapewnia jakiekolwiek bezpieczeństwo.
Każdy montuje co chce, ale to jest igranie z losem. To nie jest miejsce do szukania oszczędności.
Moja opinia, polemizować na ten temat z nikim nie będę, życzę użytkownikom tego urządzenia, żeby nic im się nie stało, ale kupując jakąkolwiek Trumę płacicie nie za ten kawałek metalu, a w dużej mierze za bezpieczeństwo zbudowane na kilkudziesięciu latach doświadczenia.
Tomek, jeśli chodzi o kampera na blaszance to dużą oszczędność miejsca daje VarioHeat / Truma E2400. Ma elektronikę, wymaga prądu ale jest produkowana od jakichś 40 lat więc się sprawdza.
Co do poboru prądu - są Trumy które działają bez niego i są takie które działają z wymuszonym nawiewem (2400, 3400, 6000), więc dla mnie to nie jest argument "za" ani "przeciw". Taka Truma montowana pod łóżko (wymuszone zasilanie 12V) kosztuje 6 tys zł. Sorki ale odpowiadający jej chiński wyrób za 500 zł może i podziała (a może nie), ale nikt mi nie wmówi, że firma w Chinach, nie ponosząca za nic żadnej odpowiedzialności, nawet nie podająca parametrów pracy urządzenia, zapewnia jakiekolwiek bezpieczeństwo.
Każdy montuje co chce, ale to jest igranie z losem. To nie jest miejsce do szukania oszczędności.
Moja opinia, polemizować na ten temat z nikim nie będę, życzę użytkownikom tego urządzenia, żeby nic im się nie stało, ale kupując jakąkolwiek Trumę płacicie nie za ten kawałek metalu, a w dużej mierze za bezpieczeństwo zbudowane na kilkudziesięciu latach doświadczenia.
Tomek, jeśli chodzi o kampera na blaszance to dużą oszczędność miejsca daje VarioHeat / Truma E2400. Ma elektronikę, wymaga prądu ale jest produkowana od jakichś 40 lat więc się sprawdza.
Re: "Wszyscy mają trumę" a ja mam "webasto"
Wiem, że takie istnieją ale ich nie znam więc nie porównuję. To wszystko kwestia spojrzenia na temat, dla mnie możliwość pracy bez prądu to ogromna zaleta i argument za klasyczną Trumą.stachu_gda pisze:Co do poboru prądu - są Trumy które działają bez niego i są takie które działają z wymuszonym nawiewem (2400, 3400, 6000), więc dla mnie to nie jest argument "za" ani "przeciw".
- stachu_gda
- Fanklubowicz

- Posty: 2622
- Rejestracja: wtorek, 24 mar 2015, 08:12
- Lokalizacja: Przywidz (Pomorskie)
Re: "Wszyscy mają trumę" a ja mam "webasto"
Zgadza się Rafał, aczkolwiek jak wiesz robiłem ostatnio rozeznanie w tym temacie, i typowa "podłóżkowa" truma pobiera b. mało prądu - z kolei Truma Kombi już ciągnie więcej.
Są różne rozwiązania, wiadomo. Praca bezprądowa to wielki plus "klasycznych" trum, ale płaci się miejscem.
PS Truma przewiduje montaż VarioHeata z wylotem bocznym, podłogowym lub dachowym lub... pod podwoziem. To tak w kwestii miejsca.
Są różne rozwiązania, wiadomo. Praca bezprądowa to wielki plus "klasycznych" trum, ale płaci się miejscem.
PS Truma przewiduje montaż VarioHeata z wylotem bocznym, podłogowym lub dachowym lub... pod podwoziem. To tak w kwestii miejsca.
- Tata Kazika
- Fanklubowicz

- Posty: 756
- Rejestracja: piątek, 1 cze 2018, 20:26
Re: "Wszyscy mają trumę" a ja mam "webasto"
Wcale mnie nie zdziwiły ostatnie komentarze
to że sprzęt pochodzi z Chin nie znaczy że nie musiał przejść przez testy i certyfikacje, otóż posiada wszystkie dopuszczające go do użytku w Europie. Dlaczego nie truma, po pierwsze zajmuje za dużo miejsca i z pewnością nie będzie bezpieczna w tak małej przyczepie jak zapiekanka, szczególnie przy dwójce dzieci. Po drugie zakup trzydziestoletniego urządzenia na gaz... raczej słabo z tym bezpieczeństwem.
Jak pisałem ja jestem zadowolony (jak na razie) bo mi ciepło i nie używam farelki
co zamontuję w wielorybie... nie wiem, pewnie to samo. Webasto znam dobrze z busów i ciężarówek, stąd taki wybór, ale każdy montuje to co chce i uważa za dobre. Rozmawiałem z wieloma użytkownikami tego Chińczyka i nikt nie narzekał. Czas pokaże:)
A Wszystkim życzę ciepłych nocy:)
Jak pisałem ja jestem zadowolony (jak na razie) bo mi ciepło i nie używam farelki
A Wszystkim życzę ciepłych nocy:)
- Miron EZD
- Fanklubowicz

- Posty: 2187
- Rejestracja: poniedziałek, 18 wrz 2017, 21:41
- Lokalizacja: Zduńska Wola
Re: "Wszyscy mają trumę" a ja mam "webasto"
Pewnie ma nawet znaczek CE.
China Export.
China Export.
Re: "Wszyscy mają trumę" a ja mam "webasto"
Wiesz, dopuszczenia to jedno a życie nieraz weryfikuje i nie jestem wrogiem chińszczyzny. Nie chcę za bardzo ciągnąć tematu żeby nie przypominał odbijania piłeczki, jeszcze więc tylko do tego:
Tutaj diabeł tkwi w szczegółach (prostocie) sprzętu. Żeby nie było, że bronię staruchów bo sam mam, mój piec ma 14 lat.
Ale nie ma co, oby Ci służyło długo i bezawaryjnie bo przecież o to chodzi
Na Trumie trzy dekady nie robią większego wrażenia, bardziej działa to psychologicznieTata Kazika pisze:Po drugie zakup trzydziesto letniego urządzenia na gaz... raczej słabo z tym bezpieczeństwem.
Ale nie ma co, oby Ci służyło długo i bezawaryjnie bo przecież o to chodzi
- stachu_gda
- Fanklubowicz

- Posty: 2622
- Rejestracja: wtorek, 24 mar 2015, 08:12
- Lokalizacja: Przywidz (Pomorskie)
Re: "Wszyscy mają trumę" a ja mam "webasto"
1. Certyfikaty - pokaż, to wtedy rozwieje wątpliwości. Będziemy wiedzieli jakie ma i że jest bezpiecznie. Piszę serio, to pozwoli odnieść się do tematu bezpieczeństwa.
2. Truma nie zajmuje więcej miejsca (mówię o wspomnianym już VarioHeat).
3. Z pewnością Truma będzie bezpieczna w tak małej przyczepie
4. Piszesz że Webasto znasz z busów i ciężarówek - ja to rozumiem, i nie neguję Webasto. Tylko to nie jest Webasto, a chińska podróbka Webasto. I tylko do tego piję ze swoimi wątpliwościami.
Tak czy siak trzymam kciuki żeby nabytek się sprawdził. Obiecuję odgrzebać temat za rok i zobaczymy jak się będzie sprawowało
A tymczasem jak się zobaczymy na zlocie to przylezę obejrzeć 
2. Truma nie zajmuje więcej miejsca (mówię o wspomnianym już VarioHeat).
3. Z pewnością Truma będzie bezpieczna w tak małej przyczepie
4. Piszesz że Webasto znasz z busów i ciężarówek - ja to rozumiem, i nie neguję Webasto. Tylko to nie jest Webasto, a chińska podróbka Webasto. I tylko do tego piję ze swoimi wątpliwościami.
Tak czy siak trzymam kciuki żeby nabytek się sprawdził. Obiecuję odgrzebać temat za rok i zobaczymy jak się będzie sprawowało
- tomcat
- Moderator

- Posty: 4350
- Rejestracja: niedziela, 24 sie 2014, 22:39
- Lokalizacja: Gostyń,Wielkopolska
Re: "Wszyscy mają trumę" a ja mam "webasto"
Apropo VarioHeat z Trumy...
Podobna konstrukcja:
https://www.propexheatsource.co.uk/heaters/hs2000
Sporo tańsza:
http://www.bullimania.pl/produkty/akces ... owy-v1-321
Pozostaje kwestia ile to jest rzeczywiście warte
Podobna konstrukcja:
https://www.propexheatsource.co.uk/heaters/hs2000
Sporo tańsza:
http://www.bullimania.pl/produkty/akces ... owy-v1-321
Pozostaje kwestia ile to jest rzeczywiście warte
Re: "Wszyscy mają trumę" a ja mam "webasto"
Stachu, gdybyś miał takie dwa małe srebra w budzie, w tym Kazikastachu_gda pisze:1. Certyfikaty - pokaż, to wtedy rozwieje wątpliwości. Będziemy wiedzieli jakie ma i że jest bezpiecznie. Piszę serio, to pozwoli odnieść się do tematu bezpieczeństwa
Re: "Wszyscy mają trumę" a ja mam "webasto"
Fajny ten VarioHeat tylko 10x droższy
. Ok, na bezpieczeństwie nie ma co oszczędzać ale bez przesady. 6 tysi to niektórzy na cały remont nie wydają.
Fiat Burstner 535-2 2.8 idTD , wcześniej: Knaus Sport 400 LK , Adria Unica 5204 , Chateau Cantara 908 i N126n
- Tata Kazika
- Fanklubowicz

- Posty: 756
- Rejestracja: piątek, 1 cze 2018, 20:26
Re: "Wszyscy mają trumę" a ja mam "webasto"
Widzę że temat zmierza w złym kierunku.
Proszę spojrzeć na tytuł wątku!!!!
To nie jest porównanie trumy do Chińskiego webasto.
Jest to prezentacja urządzenia które może być alternatywą dla trumy.
Proszę spojrzeć na tytuł wątku!!!!
To nie jest porównanie trumy do Chińskiego webasto.
Jest to prezentacja urządzenia które może być alternatywą dla trumy.
-
BoskiWalenty
- Fanklubowicz

- Posty: 759
- Rejestracja: niedziela, 1 cze 2014, 22:07
- Lokalizacja: Świdnica, Dolny Śląsk
Re: "Wszyscy mają trumę" a ja mam "webasto"
Przeglądam internet o chińskim webasto i praktycznie wszyscy użytkownicy sobie je chwalą. Oczywiście zdarzają się jakieś buble ale to w każdym produkcie jest nieuniknione. Ten produkt jest klonem webasto i ebe...czegoś tam. Nie dajmy się zwariować. Dajmy czas chińczykowi niech popracuje i za jakiś czas można wyciągnąć wnioski czy urządzenie się sprawdziło czy to totalny szmelc. Mi osobiście ten patent się spodobał. W mojej ocenie jest bezpieczniejszy niż truma czy carver. Każde urządzenie jeżeli jest wykonane, użytkowane i serwisowane zgodnie ze sztuką w założeniu powinno być bezpieczne. Przecież ciężarówki, busy mają zamontowane webasto i działa, więc jeżeli majfrend nie przyciął na kosztach materiału i wykonał w porównywalnej jakości to po co przepłacać. Chińczycy odchodzą już od produkcji bubli. Mało kto wie że kiedyś synonimem dziadostwa i złej jakości były rzeczy made in germany.
Poziom alkoholu powyżej 0,5 promila zapewnia doraźną nieśmiertelność...
N126n `89 dizel edyszyn - już nic nie robię, a jednak...
N132T `84 gaz edyszyn
Ford S-Max mk1 '14 - holownik
Ford Fiesta MK7 '09 -małe, srebrne toczydełko
Towarówka ze Świdnika
N126n `89 dizel edyszyn - już nic nie robię, a jednak...
N132T `84 gaz edyszyn
Ford S-Max mk1 '14 - holownik
Ford Fiesta MK7 '09 -małe, srebrne toczydełko
Towarówka ze Świdnika
