Po przebazowaniu, doprowadziliśmy przyczepę do stanu, który można uznać za zadowalający: Ciekawe, czemu tylko ja jestem na tych zdjęciach? 90% powierzchni przyczepy umyła Ela.
Po umyciu, wyglądała tak: Konkrety remontowe troszkę później.
To po pierwszym zlocie z cepką.sookinsyn pisze:Moderatorzy, pomarańcza mu!
Obecnie można je uznać za odstraszacz wścipskich sąsiadówsookinsyn pisze:Osy wyproście. Niby ważą tyle co nic, ale na pewno obniżają komfort podróżowania z przyczepą...
Brawo Koobakooba pisze:Jest Niewiadówka, jest i pomarańcza
Powodzenia w remoncie.
Dzisiaj oficjalnie dokonamy eksmisji owadów.sookinsyn pisze:Osy wyproście. Niby ważą tyle co nic, ale na pewno obniżają komfort podróżowania z przyczepą...
Dzięki koobakooba pisze:Jest Niewiadówka, jest i pomarańcza
Powodzenia w remoncie.
Naszych "sąsiadów" nic nie odstraszy. Jak podjechaliśmy pod dom, mieliśmy komplet na widowni.Bobobip pisze:Obecnie można je uznać za odstraszacz wścipskich sąsiadówsookinsyn pisze:Osy wyproście. Niby ważą tyle co nic, ale na pewno obniżają komfort podróżowania z przyczepą...![]()
Teraz masz kolor pomarańcz, marzenie po części spełnione i wiernych kibiców (i nie mówię tu o osiedlowej widowni)oko pisze:Dzisiaj oficjalnie dokonamy eksmisji owadów.sookinsyn pisze:Osy wyproście. Niby ważą tyle co nic, ale na pewno obniżają komfort podróżowania z przyczepą...
Dzięki koobakooba pisze:Jest Niewiadówka, jest i pomarańcza
Powodzenia w remoncie.
Naszych "sąsiadów" nic nie odstraszy. Jak podjechaliśmy pod dom, mieliśmy komplet na widowni. [emoji38]Bobobip pisze:Obecnie można je uznać za odstraszacz wścipskich sąsiadówsookinsyn pisze:Osy wyproście. Niby ważą tyle co nic, ale na pewno obniżają komfort podróżowania z przyczepą...![]()

