REMONT N126

czyli nasza walka z przyczepą...
Awatar użytkownika
fortis
Fanklubowicz
Fanklubowicz
Posty: 503
Rejestracja: środa, 11 cze 2014, 21:22
Lokalizacja: Sosnowiec Śląsk

Re: REMONT N126

Post autor: fortis »

super to wygląda, gdzie można kupić taki karnister ?
Awatar użytkownika
pawlo fiona n126e
Fanklubowicz
Fanklubowicz
Posty: 945
Rejestracja: czwartek, 15 sie 2013, 19:52
Lokalizacja: Mielec

Re: REMONT N126

Post autor: pawlo fiona n126e »

fortis pisze:super to wygląda, gdzie można kupić taki karnister ?
W każdym motoryzacyjnym sklepie, to był zwykły kanister który przerobiłem na obudowę mojego podgrzewacza.
Awatar użytkownika
DIZZY
Fanklubowicz
Fanklubowicz
Posty: 2019
Rejestracja: sobota, 30 sie 2014, 10:40
Lokalizacja: PL

Re: REMONT N126

Post autor: DIZZY »

Pawle, już kiedyś pisałam, ale nie mogę się oprzeć, by nie powtórzyć, masz niebywale zdolności techniczne i w ogóle, bo dokonujesz tak perfekcyjnych pięknych modernizacji, że dech zapiera.
Obrazek

N126 z 1988 r. "Budka Torci"
N126 z 1980 r.
N250 z 1990 r.


Kliknij proszę http://www.zbiorkanaburka.pl
Awatar użytkownika
mr_dywan
Fanklubowicz
Fanklubowicz
Posty: 437
Rejestracja: czwartek, 8 lis 2012, 21:20
Lokalizacja: Poznań

Re: REMONT N126

Post autor: mr_dywan »

Przyczepa bajka! Od początku śledzę Twoje prace i ręce same składają się do oklasków. Zdradź mi jeszcze jak mieścisz się w DMC z tym wszystkim?
Klajster Miasto i Kraj
grzesiek0

Re: REMONT N126

Post autor: grzesiek0 »

Czy może ktoś mi wytłumaczy jaki jest sens kupowania, montowania i targania takiego piecyka na niewiadówce?

Jeszcze u Roberta w 132 widzę ten sens bo ma łazienkęi może z tego urządzenia korzystać przy różnych warunkach zewnętrznych, nie zwracając wagi na zimno, deszcz, wiatr. Ale w zapiekance czy ence bez łazienki?

Czy to nie jest trochę przerost formy nad treścią?

Pomijam tutaj estetykę wykonania, bo jest jak zwykle bez zarzutu i nie kieruję tego pytania tylko do Pawła.
Awatar użytkownika
CornBlumenBlau
Fanklubowicz
Fanklubowicz
Posty: 4439
Rejestracja: niedziela, 9 gru 2012, 16:44
Lokalizacja: Siradiensis

Re: REMONT N126

Post autor: CornBlumenBlau »

To bardzo proste. Wielu z nas posiada namioty prysznicowe i nie waha się ich używać :D
Niewiadówkodystansonoce
2016: 75 / 6892 km
2017: 85 / 6820 km
2018: 81 / 4651 km
2019: 67 / 4888 km
2020: 74 / 3670 km
2021: 75 / 3953 km
2022: 64 / 2978 km
2023: 54 / 6976 km
2024: 57 / 6121 km
2025: 70 / 5874 km
Awatar użytkownika
pawlo fiona n126e
Fanklubowicz
Fanklubowicz
Posty: 945
Rejestracja: czwartek, 15 sie 2013, 19:52
Lokalizacja: Mielec

Re: REMONT N126

Post autor: pawlo fiona n126e »

Dziękuję Wszystkim za uznanie, fajnie że się podoba.
mr_dywan pisze: Zdradź mi jeszcze jak mieścisz się w DMC z tym wszystkim?
Już dawno się nie mieszczę, ale żeby się mieścić musiała by moja przyczepa być bardzo uboga a nie o to mi chodzi.

Co do sensu wożenia takiego podgrzewacza wody jest dokładnie tak jak Maciek napisał(zresztą właśnie u niego podglądnąłem ten namiot). Mamy namiot prysznicowy i jak jeździmy na dziko często tego namiotu używamy. Brakowało tylko ciepłej wody stąd pomysł kupienia takiego podgrzewacza i zabierania go właśnie na takie wyjazdy.
Awatar użytkownika
Robcio
Fanklubowicz
Fanklubowicz
Posty: 400
Rejestracja: czwartek, 21 sie 2014, 13:13
Lokalizacja: Lublin

Re: REMONT N126

Post autor: Robcio »

...a jak sie z tego piecyka korzysta jezeli leje deszcz?

Moze dlatego, iz nie widzialem tego w praktycznym zastosowaniu, ale troche podzielam watpliwosci grzeska.

Pawel... jak zwykle: ciekawy pomysl i super wykonanie :-)

Naskrobane Tapatalk'iem.
Obrazek
SQ8KMY via Icom D-Star
grzesiek0

Re: REMONT N126

Post autor: grzesiek0 »

pawlo fiona n126e pisze:
Co do sensu wożenia takiego podgrzewacza wody jest dokładnie tak jak Maciek napisał(zresztą właśnie u niego podglądnąłem ten namiot). Mamy namiot prysznicowy i jak jeździmy na dziko często tego namiotu używamy. Brakowało tylko ciepłej wody stąd pomysł kupienia takiego podgrzewacza i zabierania go właśnie na takie wyjazdy.
A co z zapotrzebowaniem na wodę? Jakie przewidujesz zużycie i jaki baniak będziesz miał? Jak na dziko to kranu za rogiem nie będzie, więc pewnie masz przemyślenia na ten temat.

W praktyce pewnie będziesz mógł korzystać z tego pieca w bezdeszczowe dni, nawet nie ze względu na komfort korzystania, a na ochronę pieca przed zalaniem (zamoknięciem) w czasie deszczu.

I nasuwa mi się kolejne pytanie. Czy jak już się decydujemy na podgrzewacz wody to nie lepiej zainwestować w boiler trumy czy carvera?
Takie rozwiązanie chyba ma Karol i niedługo będzie miał Benior.

No tutaj jeszcze możemy poddać w wątpliwość, co lepsze boiler czy podgrzewacz, ale ja tą kwestie pominę bo obydwa urządzenia dają ciepłą wodę.

Kwestie wagi też pomijam, bo prawie każdy ma gdzieś DMC. :D
Awatar użytkownika
reflexes
Przyjaciel
Przyjaciel
Posty: 11169
Rejestracja: czwartek, 10 sty 2013, 09:16

Re: REMONT N126

Post autor: reflexes »

A ja mam inne pytanie związane z prysznicem, namiotem prysznicowym itp. Czy jak bierzecie prychol to wodę walicie w grunt czy macie jakieś miski i w nich stoicie, a później wynosicie wodę gdzieś żeby ją zlać?
grzesiek0

Re: REMONT N126

Post autor: grzesiek0 »

reflexes pisze:... czy macie jakieś miski i w nich stoicie, a później wynosicie wodę gdzieś żeby ją zlać?
Nie wyobrażam sobie żeby robili inaczej. Nie do pomyślenia nawet żeby mydliny szły w grunt. :lol:
Awatar użytkownika
reflexes
Przyjaciel
Przyjaciel
Posty: 11169
Rejestracja: czwartek, 10 sty 2013, 09:16

Re: REMONT N126

Post autor: reflexes »

Też tak myślę ale chcę się upewnić. Wiadomo, że tak trzeba ale to kolejna komplikacja, bo trzeba brać dodatkową michę.
Awatar użytkownika
pawlo fiona n126e
Fanklubowicz
Fanklubowicz
Posty: 945
Rejestracja: czwartek, 15 sie 2013, 19:52
Lokalizacja: Mielec

Re: REMONT N126

Post autor: pawlo fiona n126e »

grzesiek0 pisze:
pawlo fiona n126e pisze:
Co do sensu wożenia takiego podgrzewacza wody jest dokładnie tak jak Maciek napisał(zresztą właśnie u niego podglądnąłem ten namiot). Mamy namiot prysznicowy i jak jeździmy na dziko często tego namiotu używamy. Brakowało tylko ciepłej wody stąd pomysł kupienia takiego podgrzewacza i zabierania go właśnie na takie wyjazdy.
A co z zapotrzebowaniem na wodę? Jakie przewidujesz zużycie i jaki baniak będziesz miał? Jak na dziko to kranu za rogiem nie będzie, więc pewnie masz przemyślenia na ten temat.

W praktyce pewnie będziesz mógł korzystać z tego pieca w bezdeszczowe dni, nawet nie ze względu na komfort korzystania, a na ochronę pieca przed zalaniem (zamoknięciem) w czasie deszczu.

I nasuwa mi się kolejne pytanie. Czy jak już się decydujemy na podgrzewacz wody to nie lepiej zainwestować w boiler trumy czy carvera?
Takie rozwiązanie chyba ma Karol i niedługo będzie miał Benior.

No tutaj jeszcze możemy poddać w wątpliwość, co lepsze boiler czy podgrzewacz, ale ja tą kwestie pominę bo obydwa urządzenia dają ciepłą wodę.

Kwestie wagi też pomijam, bo prawie każdy ma gdzieś DMC. :D
Przykładowo no łączce Bernarda wody nie brakuje, a co do innych miejsc to się zawsze coś wykombinuje, banka jest więc...Do każdej przyczepy trzeba dostarczyć wodę.Co do pogody i korzystania z mojego podgrzewacza w czasie deszczu, a zawsze pada podczas wyjazdu? Chyba trochę przesadzacie.

Co do bojlera trumy i carvera.
A po co mi taki bojler na Węgry czy Chorwację i w wielu innych miejscach? Mam go targać tyle kilometrów dla parady? Jak łazienki ogólnodostępne mam pod nosem. Jeżdżę z przyczepami które mają łazienki i te bojlery, czasem śmiać mi się chce z nich. Targają łazienki i te bojlery a i tak latają do ogólnodostępnych.

Dla mnie to rozwiązanie jest najlepsze, jeżdżę trzeci sezon i wiem czego mi potrzeba.
reflexes pisze:A ja mam inne pytanie związane z prysznicem, namiotem prysznicowym itp. Czy jak bierzecie prychol to wodę walicie w grunt czy macie jakieś miski i w nich stoicie, a później wynosicie wodę gdzieś żeby ją zlać?
Z reguły wszystko w grunt.
Awatar użytkownika
CornBlumenBlau
Fanklubowicz
Fanklubowicz
Posty: 4439
Rejestracja: niedziela, 9 gru 2012, 16:44
Lokalizacja: Siradiensis

Re: REMONT N126

Post autor: CornBlumenBlau »

Jaja sobie robicie z tymi miskami? Jak idziecie się odsiurkać pod drzewko to też z miską czy butelką?...
Przy braniu prysznica oczywiście woda idzie w grunt, nikt tam sałaty chyba siać nie będzie. Aż dziwi mnie, że ekolodzy nie zabraniają jeszcze grzebania zmarłych w ziemi...
Całe to dzisiejsze pitolenie o ekologii trochę mnie przeraża. Zwróćcie uwagę ile kasy idzie teraz na oczyszczenie wód opadowych na nowych drogach. Buduje się specjalne zbiorniki mające za zadanie zebranie i odparowanie wody, a osiadłe szkodliwe ponoć nieczystości w postaci soli drogowej, olejów, spalin są usuwane co jakiś czas z tych zbiorników. Ciekawi mnie gdzie i jak są utylizowane i dlaczego przy starych drogach w tak szkodliwych warunkach rosną tak zdrowe drzewa i krzaczory, a trawy nie nadążają kosić...
Niewiadówkodystansonoce
2016: 75 / 6892 km
2017: 85 / 6820 km
2018: 81 / 4651 km
2019: 67 / 4888 km
2020: 74 / 3670 km
2021: 75 / 3953 km
2022: 64 / 2978 km
2023: 54 / 6976 km
2024: 57 / 6121 km
2025: 70 / 5874 km
Awatar użytkownika
reflexes
Przyjaciel
Przyjaciel
Posty: 11169
Rejestracja: czwartek, 10 sty 2013, 09:16

Re: REMONT N126

Post autor: reflexes »

Z reguły wszystko w grunt.
W sumie korzysta się z takich dobrodziejstw na dzikusa więc to może i słuszna koncepcja.
Jaja sobie robicie z tymi miskami? Jak idziecie się odsiurkać pod drzewko to też z miską czy butelką?...
Ja tylko pytam :oops: gdyż iż niby mam brodzik w swojej budzie ale jakoś nie widzę zbyt dobrze jej przyszłości jak zacznę tam lać wodę, a że naturalnym kolejnym etapem prędzej czy później będą wycieczki na dziko to się zastanawiam i kompletuję sprzęt. Teraz już wiem, że jeden sprzęt mniej muszę zanabyć. Prysznić będę budował na bazie opryskiwacza ogrodowego, a wodę grzał na gazie albo słońcu, bo taniej :lol: .
ODPOWIEDZ

Wróć do „Remonty”