n126e reinkarnacja

czyli nasza walka z przyczepą...
Awatar użytkownika
vvarrior
Fanklubowicz
Fanklubowicz
Posty: 1611
Rejestracja: środa, 8 sie 2012, 00:27
Lokalizacja: Warszawa

Re: n126e reinkarnacja

Post autor: vvarrior »

Hehe uczyłem kiedyś koleżankę odpalać samochód z kabli i zrobiła zwarcie plusa z masą.. Kabel na szczęście fuknął i się upalił ale było nieciekawie. Co do zasilania to rzeczywiście nam zamyka się w 6A (poza kompresorem). Więc zaczynaliśmy od 30A a teraz już wiemy że 6A wystarczy.
LandRover II Td5 + N132
RemontN132t
RemontN126e
mantek-13
Posty: 14
Rejestracja: niedziela, 11 sty 2015, 22:04

Re: n126e reinkarnacja

Post autor: mantek-13 »

Akumulatory u mnie mają solidny bezpiecznik zaraz na złączu w skrzyni. Dodatkowo w innym zestawie tego typu akumulatorów mam bezpieczniki pomiędzy równolegle łączonymi akumulatorami, bo jak się jeden kiedyś felerny trafił, to się nieźle zagrzał podczas ładowania. Takie zabezpieczenie każdego akumulatorka sprawdziło się i zostanie powielone w przyczepce. Z tym zasilaczem to się jeszcze w praktyce okaże, ale instalacja będzie na wypasie. Złączki wago
wago.jpg
listwa z bezpiecznikami na każdy obwód
bezpieczniki.jpg
mam też taki stary komunistyczny wynalazek z którego można wykonać solidny i bezszelestny :D zasilacz tanim kosztem.
trafo.jpeg
ODPOWIEDZ

Wróć do „Remonty”