Co lepsze - "e" czy "d"

czyli ściany, okna, wykładziny ...
Awatar użytkownika
reflexes
Przyjaciel
Przyjaciel
Posty: 11166
Rejestracja: czwartek, 10 sty 2013, 09:16

Re: Co lepsze - "e" czy "d"

Post autor: reflexes »

Pamiętaj, że niewiadówkę też miałem i nawet miałem w niej mobilną kuchenkę, a i tak gotowałem wewnątrz. Poza tym nas jest 2 razy więcej niż Was ;) . Rozumiem na 2-3 tygodniowych wczasach ulokować kuchnię w przedsionku itp. ale na weekend rozwijać cały ten mandżur? Nigdy. Buda ma być bezobsługowa. Staje w lesie, opuszczam podpory i jestem na wczasach, o przygotowaniu posiłku w tranzycie nie wspomnę. My tak czasem robimy. Pora obiadu, stajemy, odgrzewamy, jemy i dalej w drogę. Oczywiście posiadam grilla z funkcją kuchenki i na nim na przykład smażę ryby albo robię rosół dla całego podobozu w dużym garze :lol:
IMG_20190819_161852.jpg
IMG_20190822_200902.jpg
Awatar użytkownika
misha22
Przyjaciel
Przyjaciel
Posty: 839
Rejestracja: niedziela, 6 mar 2016, 17:17
Lokalizacja: Srodkowe Mazowsze

Re: Co lepsze - "e" czy "d"

Post autor: misha22 »

Jest jedna zaleta "e".
Jeśli masz powyżej 190cm to (w "d") ani się nie wyśpisz ani przy kuchence nie postoisz.
Zaletą jest też to, że żeby coś sięgnąć z lodówki nie musisz się pakować cały do budy :) i jajecznicę też można zamieszać rozmawiając z sąsiadem...
Moja ulubiona wersja :)
De Reu 1968, prawie jak zapiekanka
601 Limuzyna
1.9 SDI caddyilac
Awatar użytkownika
tantalos
Fanklubowicz
Fanklubowicz
Posty: 2703
Rejestracja: poniedziałek, 16 mar 2015, 17:32
Lokalizacja: Rybnik

Re: Co lepsze - "e" czy "d"

Post autor: tantalos »

reflexes pisze:Po co kolejny grat wozić; kuchenka w budzie jest po to żeby jej używać.
reflexes pisze: Rozumiem na 2-3 tygodniowych wczasach ulokować kuchnię w przedsionku
No i myślę że oto właśnie nam chodzi; na 2-3 dni pichcimy wewnątrz a na tydzień-dwa na zewnątrz 8-)

Też uważam układ D za lepszy.
Samoogon

Re: Co lepsze - "e" czy "d"

Post autor: Samoogon »

reflexes pisze:Pamiętaj, że niewiadówke też miałem i nawet miałem w niej mobilną kuchenkę, a i tak gotowałem wewnątrz. Poza tym nas jest 2 razy więcej niż Was ;) . Rozumiem na 2-3 tygodniowych wczasach ulokować kuchnię w przedsionku itp. ale na weekend rozwijać cały ten mandżur? Nigdy. Buda ma być bezobsługowa. Staje w lesie, opuszczam podpory i jestem na wczasach, o przygotowaniu posiłku w tranzycie nie wspomnę. My tak czasem robimy. Pora obiadu, stajemy, odgrzewamy, jemy i dalej w drogę. Oczywiście posiadam grilla z funkcją kuchenki i na nim na przykład smażę ryby albo robię rosół dla całego podobozu w dużym garze :lol:
Nigdy nigdzie nie lokuję kuchenki, czy to na tydzień, czy na pięć minut. Gotuje tam gdzie akurat pasuje, w przyczepie na szafce kuchennej, na stole, na zewnątrz na stoliku, na gnotku, na ziemi, na pieńku albo na rozkładanym zydlu z Decathlonu. Nasza kuchnia jest wszędzie, często właśnie w przyczepie, ale nigdy nie zrobiłbym w ence czy zapieksie kuchni na stałe, jak chcę to sobie zrobię rano herbatę bo kuchenka stoi na blacie, który za chwilę może być pusty i służyć w innym celu.
Awatar użytkownika
Lukasz_b20
Posty: 470
Rejestracja: poniedziałek, 11 lut 2019, 20:08

Re: Co lepsze - "e" czy "d"

Post autor: Lukasz_b20 »

Najlepsza wersja to układ zrobiony pod siebie.
ODPOWIEDZ

Wróć do „Nadwozie”