Re: Umarł król, niech żyje królEnka :)
: wtorek, 18 cze 2019, 22:22
Nie no ja też oczywiście mogę wrócić do oryginału, zajmie to ze trzy dni ale da się
Dzisiaj ostatnie pracę przed wyjazdem, nie było klinów więc już są, podstawki do podpór też już są.
Pojawiło się też troszkę luksusu, bo co to za królEnka bez luksusu?
Budka umyta, zestaw spięty, światła sprawdzone.
Jeszcze trochę pakowania, szychtę odwalić i startujemy
Dzisiaj ostatnie pracę przed wyjazdem, nie było klinów więc już są, podstawki do podpór też już są.
Pojawiło się też troszkę luksusu, bo co to za królEnka bez luksusu?
Budka umyta, zestaw spięty, światła sprawdzone.
Jeszcze trochę pakowania, szychtę odwalić i startujemy