Strona 5 z 6
Re: Mój "kurnik"
: czwartek, 4 lut 2016, 22:33
autor: Jonny1980
Dziś pół dnia spędzone z lutownica. Z instalacją poszło dość zgrabnie szybciej niż się spodziewałem. Nie ma tu żadnych fajerwerków. U góry voltomierz i przełączniki światło tył i prz. światło zewnętrzne czwarty przełącznik poprzez przekaźnik dla czterech gniazdek zapalniczki. Dwa na blacie dla tv i anteny jedno w szafce na lewym nadkolu dla lodówki przenośnej i ładowarki telefonu. I pompka wody. Wszystko puszczane przez bezpieczniki. 220v przez roznicowke z zabezpieczeniem cztery gniazdka jedno dla lodówki dwa wolne i jedno jeszcze dojdzie przy rozdzielni dla prostowniki automatycznego 15A którego zaciski mogę zapinac w szafce na srubach redukujacych średnicę przewodów. No i to chyba na razie tyle. Pod koniec pomalowalem jeszcze i zakrecilem na probe drzwiczki szafy.
Re: Mój "kurnik"
: sobota, 6 lut 2016, 19:55
autor: zolwik
Super.
Moge miec do ciebie prośbę?
Masz moze szablony lub wymiary szafki pod zlew?
Re: Mój "kurnik"
: sobota, 6 lut 2016, 21:25
autor: Jonny1980
Szafka kuchenna szkielet 180x48x70 sciete plyty wzg.sciany do wymiaru dolem 40. Blat 186x50 odcięcia bokiem wzgl.ścian przyczepy. Odstęp zlewu od krawędzi szafki 6,5cm ,blatu 9cm drzwiczki blatu zlew 39x41 kuchenka 50x41 podpięcie płyty czołowej 2 cm poniżej blatu ale w dzrzwiczkach zlewu trzeba zrobić frez pod kurek baterii, lub puścić jeszcze 1 cm w dół.
Re: Mój "kurnik"
: sobota, 6 lut 2016, 21:59
autor: Jonny1980
Jest w tym sporo rzeźbienia mi zeszło ładnych kilka dni... przy robieniu drzwiczek w blatach musisz wziąć pod uwagę ile zbiera piła jaką grubość okleiny i zawiasów taśmowych. Podpięcie na wyjście kurkow w kuchence tu trzeba było trochę kuchenkę kątówka przyciąć. Montaż kuchenki i zalewu na kątownikach. Kupę zabawy...jak dla mnie było warto ale zjadlo mi nerwy ☺
Re: Mój "kurnik"
: sobota, 6 lut 2016, 22:44
autor: Jonny1980
Poniewaz znalezienie webasta suchego na 12v graniczylo z cudem zrobiłem przeprojektowanie szafki na lewym nadkolu i na jej ściankę poleci nowy zakup...przy okazji montażu może w końcu pokaże co tam się wykombinowalo

Re: Mój "kurnik"
: sobota, 6 lut 2016, 23:32
autor: Jonny1980
Tu jeszcze wspomniane podfrezowanie na baterię. Tylko dla cierpliwych...pierwszy otwór oszacowalismy prawie dobrze stolarnia się pomyliła i po poprawkach mieliśmy mega dziurę z która nie wiadomo było co zrobić. Padło na wklejanie kawałkami linoleum i wypełnieniu niepotrzebnej wolnej przestrzeni szpachlowką samochodową. Wyszło nawet zgrabnie...
Re: Mój "kurnik"
: niedziela, 7 lut 2016, 00:51
autor: Robcio
A dlaczego nie reklamowales formatki na stolarni, skoro oni sie pomylili?
Naskrobane Tapatalk'iem.
Re: Mój "kurnik"
: niedziela, 7 lut 2016, 02:11
autor: Jonny1980
Bo to podfezowanie i tak musieliśmy jakoś wykończyć. Defakto dostałem jakiś rabat.
Re: Mój "kurnik"
: niedziela, 7 lut 2016, 07:38
autor: zolwik
Dzieki cos wymyślę, a dlaczego nie na zawiasach puszkowych?
Re: Mój "kurnik"
: niedziela, 7 lut 2016, 10:18
autor: Jonny1980
zolwik pisze:Dzieki cos wymyślę, a dlaczego nie na zawiasach puszkowych?
Raz że lewy blat rozklada sie 180stopni dwa ze na puszkowe nie ma tam za bardzo miejsca.
Re: Mój "kurnik"
: czwartek, 11 lut 2016, 22:15
autor: Jonny1980
Przez ostatnie dni walka z usuwaniem skutków halnego a kolejne dwa dni kidania sniegu więc w cepce niewiele się wydarzylo. Z doskoku skończyłem elektryke i zrobiłem wszystkie przymiarki carvera. Zostało dokończyć szafkę i poskładać to do kupy. Czekam co wyniknie z tą termopara...Tapicer zlecony więc materace powinny być do końca miesiąca. Pozostaje temat okien. Rolety, żaluzje czy tradycyjnie zaslonki - sam niewiem. To jednak na razie najmniejszy problem. Pierwsze czeka mnie wizyta na wadze...zobaczymy czy nie będzie trzeba jeszcze walczyć z masą. Z tego prawie półtora płyty sporo wylecialo część odpadu została na stolarni a poniżej to co wyszło przy montażu.Awaryjnie mogą polecieć półki z szafy na rzecz wykonywanych z tworzywa i część konstrukcji szafek kuchennych co wizualnie ich nie zmieni.
Re: Mój "kurnik"
: sobota, 13 lut 2016, 14:45
autor: Jonny1980
Lecimy ku końcowi remontu. Na lewym nadkolu szafka w ktorej bedzie lodowka przenosna w czasie kiedy nie bedziemy uzywac piecyka a przy niskich temp. wyrzucamy ja przed przyczepe. Na szafce zabudowany carver. Między szafkami akurat miejsce na stawianie kibelka (na szczęście jestem szczupły) instalacja czeka jeszcze na reduktory. Zeszło na decyzję o małych butlach które będę sam napelnial z 11tki. Jeśli uda się upchac to w szafce jeszcze zamontuje wentylator do piecyka. Zastanawial sie ktos nad montazem elektrozaworow do gazu zeby nie latac na zewnatrz przyczepy? I zeby to sprzezyc z czujnikiem gazu/czadu aby w razie czego odcinal dopływ?
Re: Mój "kurnik"
: sobota, 13 lut 2016, 14:50
autor: Jonny1980
Jeszcze zdjęcia.
Re: Mój "kurnik"
: sobota, 13 lut 2016, 15:23
autor: kooba
Jonny1980 pisze:Zastanawial sie ktos nad montazem elektrozaworow do gazu zeby nie latac na zewnatrz przyczepy? I zeby to sprzezyc z czujnikiem gazu/czadu aby w razie czego odcinal dopływ?
Zastanawiałem się nad nie wyrzucaniem elektrozaworu z butli LPG ja ją montowałem, ale on ciągnie około 1A. Taki pobór przez 24h jest dla mnie niedopuszczalny.
Re: Mój "kurnik"
: sobota, 13 lut 2016, 15:46
autor: Mobil-Zasada
Ten aku Malo profesjonalnie podłączony z tego co widzę na zdjęciu.