Re: Opelacja kampervan.
: poniedziałek, 21 lut 2022, 18:46
Opelacja kampervan - dzień 1.
Po wielu dniach oczekiwania, meblowania warsztatu i zwożenia wszystkich szpejów, dzisiaj ruszyłem z przebudową opla.
Na pierwszy ogień poszedł demontaż podłogi na pace. O dziwo, po odkręceniu dwóch uchwytów ładunkowych, podłoga odeszła sama. Obyło się bez brechy. Trudno żeby było inaczej, skoro OSB, które było na podłodze przypominało zestaw do samodzielnego montażu tejże właśnie płyty. Po jej zdjeciu, moim oczom ukazały się dwie rzeczy. Nieprzebrane pokłady piasku i wszelakiego syfu oraz znak rozpoznawczy jednego z wcześniejszych właścicieli auta, który niewątpliwie nosił przydomek "Król silikonu". Silikon jest wszędzie. Na ścianach i na podłodze. W każdym, najmniej oczekiwanym miejscu. Z pewną obawą odkręcałem plastikową osłonę na schodku bocznego wejścia, bo wczoraj okazało się, że są trzy miejsca, którymi musi zainteresować się blacharz. Ale o tym później.
Po odkręceniu plastiku moim oczom znów ukazał się znajomy już widok piachu i śmieci. Po wstępnym oczyszczeniu, znalazłem powierzchowną rdzę, ale po zeszlifowaniu za pomocą sprytnej tarczy o nazwie "włosy afroamerykanina", pod spodem pokazała się zdrowa blacha Tak więc, ogólnie stan podłogi w oplu oceniam na bardzo dobry, po wstępnym usunięciu piachu i syfu (nie miałem ze sobą odkurzacza), podłoga wygląda tak: Jutro wezmę odkurzacz i wyciągnę resztki z zakamarków a potem dokładnie umyję całą podłogę.
Wracając do blacharza, to znaleźliśmy trzy miejsca, które wymagają interwencji. Jeszcze przy wstępnym myciu paki znalazłem ognisko rdzy przed lewym tylnym nadkolem, poniżej podłogi, a niedawno okazało się, że próg pod drzwiami przesuwnymi był wgięty i ordynarnie zaszpachlowany. Dodatkowo dół drzwi przesuwnych też nie wygląda najlepiej więc też jest do zrobienia. Za ok tydzień, półtora auto idzie do blacharza i wszystkie trzy miejsca zostaną zastąpione reperaturkami. Wg blacharza (zaufany) nie ma tragedii, poza tymi wyjątkami auto jest ok.
Macie jakiś sprawdzony środek do usuwania silikonu? Z tym, że miejscami tego specyfiku jest naprawdę dużo i grubo. Normalny płyn do usuwania silikonu na 100% nie da rady. Wycinanie tego wszystkiego to będzie katorga.
Po wielu dniach oczekiwania, meblowania warsztatu i zwożenia wszystkich szpejów, dzisiaj ruszyłem z przebudową opla.
Na pierwszy ogień poszedł demontaż podłogi na pace. O dziwo, po odkręceniu dwóch uchwytów ładunkowych, podłoga odeszła sama. Obyło się bez brechy. Trudno żeby było inaczej, skoro OSB, które było na podłodze przypominało zestaw do samodzielnego montażu tejże właśnie płyty. Po jej zdjeciu, moim oczom ukazały się dwie rzeczy. Nieprzebrane pokłady piasku i wszelakiego syfu oraz znak rozpoznawczy jednego z wcześniejszych właścicieli auta, który niewątpliwie nosił przydomek "Król silikonu". Silikon jest wszędzie. Na ścianach i na podłodze. W każdym, najmniej oczekiwanym miejscu. Z pewną obawą odkręcałem plastikową osłonę na schodku bocznego wejścia, bo wczoraj okazało się, że są trzy miejsca, którymi musi zainteresować się blacharz. Ale o tym później.
Po odkręceniu plastiku moim oczom znów ukazał się znajomy już widok piachu i śmieci. Po wstępnym oczyszczeniu, znalazłem powierzchowną rdzę, ale po zeszlifowaniu za pomocą sprytnej tarczy o nazwie "włosy afroamerykanina", pod spodem pokazała się zdrowa blacha Tak więc, ogólnie stan podłogi w oplu oceniam na bardzo dobry, po wstępnym usunięciu piachu i syfu (nie miałem ze sobą odkurzacza), podłoga wygląda tak: Jutro wezmę odkurzacz i wyciągnę resztki z zakamarków a potem dokładnie umyję całą podłogę.
Wracając do blacharza, to znaleźliśmy trzy miejsca, które wymagają interwencji. Jeszcze przy wstępnym myciu paki znalazłem ognisko rdzy przed lewym tylnym nadkolem, poniżej podłogi, a niedawno okazało się, że próg pod drzwiami przesuwnymi był wgięty i ordynarnie zaszpachlowany. Dodatkowo dół drzwi przesuwnych też nie wygląda najlepiej więc też jest do zrobienia. Za ok tydzień, półtora auto idzie do blacharza i wszystkie trzy miejsca zostaną zastąpione reperaturkami. Wg blacharza (zaufany) nie ma tragedii, poza tymi wyjątkami auto jest ok.
Macie jakiś sprawdzony środek do usuwania silikonu? Z tym, że miejscami tego specyfiku jest naprawdę dużo i grubo. Normalny płyn do usuwania silikonu na 100% nie da rady. Wycinanie tego wszystkiego to będzie katorga.