Strona 4 z 25

Re: N126N kontra reflexes, czyli pamiętnik remontowy

: poniedziałek, 25 mar 2013, 12:44
autor: reflexes
Fakt jedno pole trochę utrudnia (i tego się czepiła moja żona) ale na pewno indukcja jest lepsza niż zwykłe płyty elektryczne, które mają dużą bezwładność i długo się nagrzewają. Na przedłużaczu i tak obawiam się, że włączenie dwóch pól na raz będzie powodowało wywalanie bezpieczników.
która wymaga specjalnych garnków i patelni
Indukcja wymaga tylko aby garnki były stalowe, co nie jest kłopotem. Na indukcji "stacjonarnej" gotowałem i wiem jak działa. Bardziej chodzi mi o jakość, trwałość takiej indukcji "turystycznej". Zastanawiam się również (bo nie znam dokładnie konstrukcji tego urządzenia) czy na przykład jakieś spadki napięcia itp. itd (a wiadomo jak to różnie bywa z prądem na polach) może mieć negatywny wpływ na jej działanie.

Re: N126N kontra reflexes, czyli pamiętnik remontowy

: poniedziałek, 25 mar 2013, 12:45
autor: jedrek101
reflexes pisze:Za późno. Wczoraj niestety kupiłem 20+30m kosiarkowego w Carrefour za 70 plnów.
eee możesz podjechać i oddać...

Re: N126N kontra reflexes, czyli pamiętnik remontowy

: poniedziałek, 25 mar 2013, 12:50
autor: marcinkrakow
oddaj, powiedz im że prąd strasznie rzadki przez ten ich przedłużacz płynie :lol:

Re: N126N kontra reflexes, czyli pamiętnik remontowy

: poniedziałek, 25 mar 2013, 16:44
autor: Robert84
Jeśli chodzi o kuchenkę tez mam pojedynczą ale to trochę mało, brakowało drugiego palnika i wtedy ratowałem się butlą gazową.
Kilka miesięcy temu przypadkiem trafiłem na allegro takie coś http://www.ceneo.pl/15079341, z tym że używkę za duuuużo mniejsze pieniążki
Zobaczymy w tym sezonie jak się będzie to "cudo" sprawowało :) .

Re: N126N kontra reflexes, czyli pamiętnik remontowy

: wtorek, 26 mar 2013, 12:37
autor: reflexes
Kilka miesięcy temu przypadkiem trafiłem na allegro takie coś http://www.ceneo.pl/15079341, z tym że używkę za duuuużo mniejsze pieniążki
Bardzo fajne ale najtańsze jakie na allegro znalazłem to 250 plnów. Trochę dużo jak dla mnie. Za to spokojnie kupie dwópolową kuchenkę, jakiś minipiekarnik albo toster i przedłużacz.

Re: N126N kontra reflexes, czyli pamiętnik remontowy

: czwartek, 28 mar 2013, 07:35
autor: reflexes
Postęp prac na dzień 28 marca 2013. - oczywiście brak, ale temperatura rano zaczyna oscylować wokół -2 więc jest szansa, że sprawdzi się prognoza pogody, którą ostatnio czytałem i mówiła, że około 4-5 kwietnia będzie już po 15-20 stopni w dzień. Co prawda przestałem już marzyć o wyjeździe na majówkę ale jak zaglądam w kalendarz to patrząc na zacytowaną powyżej prognozę do majówki miałbym 3 i pół tygodnia roboty po jakieś 4 godziny dziennie + 3 weekendy po 8-9 godzin dziennie co daje w sumie ponad 100 roboczogodzin, a może i więcej bo czasem pomoże ojciec. To się da zrobić.

I tak przy tej okazji nasuwa mi się małe pytanie poza konkursem. Ile czasu Wam zajęły remonty waszych przyczep?

Co do zakupów to z grubsza mam już wszystko poza wykładziną i oponami. Parę drobiazgów się na pewno jeszcze znajdzie ale to wyjdzie w praniu.

Idę dalej zaklinać pogodę. Może w końcu się uda. :D

Re: N126N kontra reflexes, czyli pamiętnik remontowy

: czwartek, 28 mar 2013, 14:21
autor: vvarrior
Nam (mi z ukochaną) szlifowanie ścian, klejenie ekranów, wykładziny, budowa kibelka zajęła 12 dni ale tak na luzie bo i tak klej musi trochę schnąć a my trochę pobalować + praca na działeczce. Do tego kolejne dwa tygodnie poza urlopem to budowa nowej kuchni, eksperymenty z wodą itp przy czym pogoda i godziny pracy pozwalały popracować po 2h dziennie. To było sierpień/wrzesień. Potem niestety sytuacja rodzinna skomplikowała mi sprawy i musieliśmy odłożyć działanie w cepcpe do teraz. To znaczy w międzyczasie zbudowałem sterownik elektryki, kupiłem wszystko co potrzeba do instalacji+ obrysówki + ogrzewanie. Dzisiaj Ania szyje zasłonki:). Jednak z ciągiem dalszym robót musimy poczekać aż się ociepli i może uda się wyrwać na chwil kilka i podłubać. Wykładzinę podłogową zostawiliśmy jako ostatni element żeby "prace budowlane" nam jej nie wykończyły przed czasem. Czyli reasumując 2..3 a może 4 tygodnie można zrobić spokojnie i na luzie wnętrze.

Re: N126N kontra reflexes, czyli pamiętnik remontowy

: czwartek, 28 mar 2013, 14:50
autor: reflexes
Trochę mnie pocieszyłeś. Może jednak, oczywiście jak prognozy się sprawdzą, uda się zaliczyć majówkę. Tym bardziej, że mam już na ten czas zaplanowany tydzień urlopu. Resztki śniegu na podwórku mi topnieją więc zaraz po świętach przykręcam zrobione podpory i chyba odkręcę oś, którą odstawie na warsztat do ojca, coby mi w między czasie (bo mimo emerytury ma całkiem sporo innych zajęć) ją przejrzał i wymienił co trzeba. Ja się za to zajmę wnętrzem i najazdem. Czekam też z niecierpliwością na wyższą temperaturę żebym mógł porządnie umyć skorupę i sprawdzić jak się prezentuje z zakupionym przedsionkiem.

P.S. Jeszcze nigdy tak mnie opóźniająca się wiosna nie drażniła. :evil:

Re: N126N kontra reflexes, czyli pamiętnik remontowy

: czwartek, 28 mar 2013, 16:38
autor: dworek
reflexes pisze: Jeszcze nigdy tak mnie opóźniająca się wiosna nie drażniła. :evil:
ja też czekam ma cieplejsze dni, na pewno 2 i 3 kwietnia będę miał po 25 st. bo ... lecę służbowo do Walencji :wink:
...ale przyczepka czeka na moje ręce i nieco stopni i słoneczka.

Ja zacząłem remont zaraz po zakupie w końcu czerwca 2012. Robię sam i powoli -taka terapia skołatanych w pracy nerwów. No i też niewiele czasu codziennie bo praca, dom, dzieci...
Wnętrze wypatroszylem, wykładzinkę obdarłem, ściany obczyściłem. Potem nowe legary, podłoga, ekran zagrzejnikowy na ściany, naprawa oświetlenia zewnętrznego, skrzyni dyszlowej i ... spadł śnieg... Pod koniec lutego obdarowano mnie zaległym urlopem więc pokleiłem remontówkę i zacząłem mebelki przytwierdzać, jako że troszkę w nich modyfikacji to idzie opornie. Na dzień dzisiejszy zostało łóżko "pięterko" wykonać, panel kuchenny zabudować, dwie szafeczki podwieszane dokończyć, elektrykę położyć i drobne doklejki wykładziny na ścianach. Mam nadzieję na dokończenie do majówki ale od marca wiatr w oczy mam jak nigdy... problemy rodzinne dowalone zawodowymi ... jak na wielkanoc jajkiem się nie udławię to w maju co by nie było prace zakończe, ale czy pojeżdżę w tym roku... chciałbym... na dziś tyle pewnego.

Więc skoro taki oporny leń jak ja w niecały rok cepkę odtworzy to chyba każdy z Was nie dłużej, a zapewne szybciej...

Powodzenia :D

Re: N126N kontra reflexes, czyli pamiętnik remontowy

: środa, 3 kwie 2013, 08:10
autor: reflexes
No to w oczekiwaniu na lepszą pogodę czas na następne zakupu.
W poniedziałek 8 kwietnia w Lidlu będzie można zakupić taboret, który myślę, że świetnie sprawdzi się jako stopień do przyczepy.
taboret.JPG
taboret.JPG (23.94 KiB) Przejrzano 13517 razy
W Carrefour od 3 do 8 kwietnia dostępna jest lodówka turystyczna 24l na 12V za 89,99.
lodówka.JPG
lodówka.JPG (8.67 KiB) Przejrzano 13517 razy
Myślę, że dzisiaj podjadę ja zobaczyć.

Re: N126N kontra reflexes, czyli pamiętnik remontowy

: środa, 3 kwie 2013, 09:28
autor: krystian186
Zaraz po tym jak kupiłem przyczepę to kupiłem i w Lidlu dokładnie taki taboret. Ucieszony, że nie musiałem przepłacać za lepszy ze sklepu karavaningowego, używałem go całe 2 tygodnie. Jak przy wychodzeniu z przyczepy złamała mu sie noga a mój tył głowy ominął o centymetry krawedź otworu drzwiowego przyczepy, to zrozumiałem jakie zagrożenie niesie za soba taki ekonomiczny "stopień wejsciowy". Zaraz potem kupiłem u Dariusa właściwy i mam go do dziś. Podsumowując...nie warto !

Re: N126N kontra reflexes, czyli pamiętnik remontowy

: środa, 3 kwie 2013, 10:10
autor: trinio
3 Kwietnia Łódź ....
Za oknem śnieg .....
Na ulicy Śnieg...
Temp oscyluje ok 0 C ewent ciut na +
Przyczepa kupiona późną jesienią stoi pośrodku trawnika i generalnie bym się nie czepiał ale mamy 3 KWIETNIA !!!!!!
Posty wcześniejsze optymistyczne co do temp ..... spotęgowały moją depresje .
Mam do zrobienia cały środek ... ciekawe czy wyrobię się do zjazdu Świętokrzyskiego ?
Konkluzja ..... POGODA ZWARIOWAŁA !!!! :oops:

Re: N126N kontra reflexes, czyli pamiętnik remontowy

: środa, 3 kwie 2013, 10:31
autor: reflexes
Posty wcześniejsze optymistyczne co do temp ..... spotęgowały moją depresje .
Przepraszam, nie chciałem :D
U mnie też depresja postępująca ze względu na przeciągające się leżakowania na kanapie przed tv. Człowiek to dziwne stworzenie, zamiast cieszyć się, że może leżeć i się byczyć to się wkurzą, że nie może nic zrobić. U mnie wczoraj w dzień było całe +8 st. C, dzisiaj też całkiem ładnie więc śnieg topnieje szybko i wcale za nim nie tęsknię. Na pierwszą majówkę pewnie będzie ciężko ale na drugą mam zamiar być gotowy do drogi. Trzeba tylko plan urlopów zmienić, bo miałem pierwszy tydzień maja zaplanowany, a trzeba zaplanować ostatni.
Wracając do tematu to rzuciłem okiem na stopnie u wspomnianego tu sprzedawcy i jakoś nie wyglądają on na bardziej stabilne i wytrzymałe. W poniedziałek podjadę do Lidla i zobaczę co ten jest wart.

Re: N126N kontra reflexes, czyli pamiętnik remontowy

: środa, 3 kwie 2013, 11:27
autor: marek
Włączając się w dyskusje.Przedsionek te ze sklepu Jula dla mnie bomba ale na weekendy ( szybki montaż i demontaż ) ponieważ jak doświadczenie pokazuje życie na wczasach toczy się w przedsionku tutaj niekwestionowanym królem przedsionków jest Kotek, którego przedsionek z daszkiem mnie osobiście powalił.Odnośnie przedłużacza, kupiłem 30m 3x1,5 w biedronce za 50zł trzeba czekać, a stopień z Lidla mam i sobie chwale.

Re: N126N kontra reflexes, czyli pamiętnik remontowy

: środa, 3 kwie 2013, 13:33
autor: reflexes
Włączając się w dyskusje.Przedsionek te ze sklepu Jula dla mnie bomba ale na weekendy ( szybki montaż i demontaż ) ponieważ jak doświadczenie pokazuje życie na wczasach toczy się w przedsionku
Myślę, że to w dużej mierze zależy od preferowanej formy spędzania urlopu. Zgodnie z moim założeniem przyczepa wraz z przedsionkiem ma być "noclegownią i jadalnia". Absolutnie nie podnieca mnie i reszty mojej załogi siedzenie na kampingu na leżaku przed budą. Zdecydowanie preferujemy zwiedzająco-szwędaczy tryb wakacyjny. Przedsionek daje dodatkowe 4 m2 powierzchni, które przy dłuższych pobytach zostaną wykorzystane na ustawienie stolika i krzeseł do spożywania posiłków. Na krótkie weekendowe wyjazdy mam jeszcze daszek, trójkątny żagiel 3,6x3,6x3,6m z Ikea albo Jyska, który chcę dostosować do montażu na listwie przyczepy i jednej nodze. Jak tylko warunki atmosferyczne pozwolą rozłożę zakupiony przedsionek i pokażę wszystkim aby sami mogli ocenić jego przydatność.

P.S. Dodam, że istotnym argumentem przy jego wyborze była cena.