Strona 3 z 3
Re: N126N
: czwartek, 22 sie 2013, 12:02
autor: Prezes
Gratuluję wyjazdu, wspaniała przygoda, ale jak dla mnie troche w za szybkim tempie. Pozdrawiam

Re: N126N
: czwartek, 22 sie 2013, 13:39
autor: krystian186
Moja trasa wygladała tak:
Re: N126N
: czwartek, 22 sie 2013, 13:40
autor: robert
wow...
Re: N126N
: czwartek, 22 sie 2013, 19:29
autor: jaro12331
a ile kasy na taki wypad
Re: N126N
: czwartek, 22 sie 2013, 19:59
autor: jimo
Oj duzo... samo paliwo łatwo wyliczyc. Gazole czyli ropa waha sie obecnie pomiedzy 1,35-1,5 w Niemczech Austrii przez 1,5-1,6 we Francji konczac na 1,8€ w Szwajcarii. To jest najwiekszy koszt wyjazdu. Kempingi zamykaja sie pomiedzy 20-35€ za dobe przy 2os. dooroslych, przyczepie, samochodzie i elektryce. Za zkuter nigdzie nas nie liczyli (pewnie dlatego, ze zawsze wjezdzal na przyczepie). Oplaty wejsciowe do muzeow lub innych atrakcji to zazwyczaj od 6-8€ w zwyz za osobe. W duzych osrodkach turystycznych czesto w restauracjach opisywane na potykaczach przed wejsciem menu dla jednej osoby to min. 15€. Chociaz w Berlinie zjedlismy smaczny dwudaniowy obiad z duzym piwkiem za 19€. W sklepach roznie, jest drozej nic u nas ale z tym sie po prostu trzeba pogodzic. Sok litrowy w carrefoure 1€, bagietki od 0,6€, wina w zasadzie sa juz od 1,2€ i nie przypomina to w zadnym wypadku naszego jabola

. Mysle ze jakby ograniczyc przejazdy autostradami platnym plus zabrac prowiant z domu w wiekszej ilosci to mozna sie zamknac w 4-5kzl przy zalozeniu umiarkowanego zwiedzania (tj. Nie we wszystkie platne miejsca wchodzimy).
EDIT. Taka jeszcze refleksja. Niewiadowki zadnej po drodze.za.granica nie widzielismy, natomiast nas "ogladano" bardzo dokladnie, praktycznie kazdy wyprzedzajacy pojazd zawieral pasazerow ze skreconymi w nasza strone karkami. Ot taka dziwostka, przyczepa, skuter a to wszystko na dokladke z Polski …
Re: N126N
: czwartek, 22 sie 2013, 20:31
autor: TomekN126N
EDIT. Taka jeszcze refleksja. Niewiadowki zadnej po drodze.za.granica nie widzielismy, natomiast nas "ogladano" bardzo dokladnie, praktycznie kazdy wyprzedzajacy pojazd zawieral pasazerow ze skreconymi w nasza strone karkami. Ot taka dziwostka, przyczepa, skuter a to wszystko na dokladke z Polski …
Bo zachód do nas przyjeżdża tak (fot. poniżej - widziane w Opolu)

. No dobra, trochę przesadzilem, tam wszyscy tak nie mają, ale w dobie kryzysu podglądają nasze cepki, bądź, co bądź ekonomiczne w zakupie i utrzymaniu w porównaniu do ichnich konstrukcji.
P.S. coraz bardziej podoba mi się Twój pomysł ze skuterkiem tzn z montażem do cepki. Jaka to marka tego wynalazku jest?
Re: N126N
: czwartek, 22 sie 2013, 20:44
autor: kogut
Z tym skuterem to rewelka
Gdyby nie to, że moja połówka nie wsiądzie na jednoślad z silnikiem

dlatego zamierzam zabrać rowery.
Ponawiam pytanie:
"Jaka to marka tego wynalazku jest" i dodaje swoje

Ile ważyła twoja skorupka? ważyłeś ją ?
Re: N126N
: czwartek, 22 sie 2013, 21:26
autor: Karolus
Kurde, ale fajna trasa...
No i jakby nie patrzeć - fajnie byłoby tak sobie pojechać...
No i teraz pytanie za 100pkt - może zrobiłbyś centralnie wyliczoną trasę, namiary dróg, postojów...
Chodzi mi o to, jakby tak "na gotowca" wpisywać w Navi i jechać...
Pomysł z wyjazdem super, 5 tausenów będąc w tylu miejscach też do przyjęcia...
Może ktoś pisałby się na taki wyjazd "Urlop 2014"?
Re: N126N
: czwartek, 22 sie 2013, 21:34
autor: kogut
W przyszły roku zamierzam skierować się w tym samym kierunku
viewtopic.php?f=32&t=3672&start=15" target="_blank
Wszytko jest do ustalenia
Póki co to jestem przed remontem i podczas zbierania info

Re: N126N
: czwartek, 22 sie 2013, 22:46
autor: jimo
Stelarz pod skuter to jednostkowa produkcja autorstwa mojego i kolegi. Rynne kupem via allegro (2m dlugosci, juz z tym palakiem na kolo) 150zl. Rynna skrocona, z resztki zrobiony najazd. Do tego slupek ogrodzeniowy z profila 40x60mm (w bricomanie zaplacilem ~30zl za 2m.) Dwa ucha z wygietego preta + 2 pasy transportowe. Rozborowane otwory po kuferku przednim plus dodatkowo dwa otwory w profilu ramy do przymocowania slupka za pomoca katownika. Wszystko skrecone 4 srubami (dwie do rynny, dwie do slupka). Slupek zespawany z katownikiem.
Przyczepe chcialem bardzo zwazyc ale nie udalo mi sie to przed wyjazdem. Srodek jest w standardzie, na scianach i podlodze wykladzina co widac na wczesniejszych zakladkach tego watku. Przyczepa na pusto ze stelarzem w zasadzie w ogole nie naciska na hak... skuter wazy ~65kg i po zaladowaniu niestety caly naciska na hak. Wrzucenie na tyl przyczepy ciezszego ladunku (skrzynka z narzedziami, zapas, torby z ciuchami i przedsionek niweluje nacisk do akceptowalnego poziomu).
Co do zrobienia mapki to wrzucilem orientacyjna w linku wczesniej. Nie ma tam jazdy po autostradach bezplatnych. Miejsca gdzie nocowalismy (kempingi sa zawarte we wpisach lacznie z odnosnikami do stron). Niebardzo wiem co jeszcze mozna by do tego dodac, samo zwiedzanie opieralismy na przewodnikach kupionych jeszcze w Polsce oraz na materialach udostepnionych na kempingach. Co do samej trasy to nie byla bardzo mocno przygotowana tzn byly kolejne miejsca docelowe a pomiedzy nimi tomtom wyznaczal najszybsze trasy. We Francji platne, we Wloszech tez. Stad jakby posiedziec nad wytyczeniem trasy bezplatnej to duzo mozna zaoszczedzic. Jadac tam wiedzialem ze zaplace ale nie myslalem ze tak duzo (jak wyzej pisalem odcinek Ramboullet wybrzeze ponad 100€). Tyle tylko że na miejscu nie bylo jak trasy modyfikowac ze wzgledu na okreslony czas - chcielismy szybko za jednym zaachem sie przemiescic a autostrady sa w tym przypadku najlepsze...