Strona 18 z 20

Re: REMONT N126

: poniedziałek, 18 kwie 2016, 14:28
autor: fortis
super to wygląda, gdzie można kupić taki karnister ?

Re: REMONT N126

: poniedziałek, 18 kwie 2016, 18:46
autor: pawlo fiona n126e
fortis pisze:super to wygląda, gdzie można kupić taki karnister ?
W każdym motoryzacyjnym sklepie, to był zwykły kanister który przerobiłem na obudowę mojego podgrzewacza.

Re: REMONT N126

: poniedziałek, 18 kwie 2016, 21:02
autor: DIZZY
Pawle, już kiedyś pisałam, ale nie mogę się oprzeć, by nie powtórzyć, masz niebywale zdolności techniczne i w ogóle, bo dokonujesz tak perfekcyjnych pięknych modernizacji, że dech zapiera.

Re: REMONT N126

: poniedziałek, 18 kwie 2016, 21:20
autor: mr_dywan
Przyczepa bajka! Od początku śledzę Twoje prace i ręce same składają się do oklasków. Zdradź mi jeszcze jak mieścisz się w DMC z tym wszystkim?

Re: REMONT N126

: poniedziałek, 18 kwie 2016, 23:33
autor: grzesiek0
Czy może ktoś mi wytłumaczy jaki jest sens kupowania, montowania i targania takiego piecyka na niewiadówce?

Jeszcze u Roberta w 132 widzę ten sens bo ma łazienkęi może z tego urządzenia korzystać przy różnych warunkach zewnętrznych, nie zwracając wagi na zimno, deszcz, wiatr. Ale w zapiekance czy ence bez łazienki?

Czy to nie jest trochę przerost formy nad treścią?

Pomijam tutaj estetykę wykonania, bo jest jak zwykle bez zarzutu i nie kieruję tego pytania tylko do Pawła.

Re: REMONT N126

: poniedziałek, 18 kwie 2016, 23:40
autor: CornBlumenBlau
To bardzo proste. Wielu z nas posiada namioty prysznicowe i nie waha się ich używać :D

Re: REMONT N126

: wtorek, 19 kwie 2016, 00:01
autor: pawlo fiona n126e
Dziękuję Wszystkim za uznanie, fajnie że się podoba.
mr_dywan pisze: Zdradź mi jeszcze jak mieścisz się w DMC z tym wszystkim?
Już dawno się nie mieszczę, ale żeby się mieścić musiała by moja przyczepa być bardzo uboga a nie o to mi chodzi.

Co do sensu wożenia takiego podgrzewacza wody jest dokładnie tak jak Maciek napisał(zresztą właśnie u niego podglądnąłem ten namiot). Mamy namiot prysznicowy i jak jeździmy na dziko często tego namiotu używamy. Brakowało tylko ciepłej wody stąd pomysł kupienia takiego podgrzewacza i zabierania go właśnie na takie wyjazdy.

Re: REMONT N126

: wtorek, 19 kwie 2016, 11:33
autor: Robcio
...a jak sie z tego piecyka korzysta jezeli leje deszcz?

Moze dlatego, iz nie widzialem tego w praktycznym zastosowaniu, ale troche podzielam watpliwosci grzeska.

Pawel... jak zwykle: ciekawy pomysl i super wykonanie :-)

Naskrobane Tapatalk'iem.

Re: REMONT N126

: wtorek, 19 kwie 2016, 12:21
autor: grzesiek0
pawlo fiona n126e pisze:
Co do sensu wożenia takiego podgrzewacza wody jest dokładnie tak jak Maciek napisał(zresztą właśnie u niego podglądnąłem ten namiot). Mamy namiot prysznicowy i jak jeździmy na dziko często tego namiotu używamy. Brakowało tylko ciepłej wody stąd pomysł kupienia takiego podgrzewacza i zabierania go właśnie na takie wyjazdy.
A co z zapotrzebowaniem na wodę? Jakie przewidujesz zużycie i jaki baniak będziesz miał? Jak na dziko to kranu za rogiem nie będzie, więc pewnie masz przemyślenia na ten temat.

W praktyce pewnie będziesz mógł korzystać z tego pieca w bezdeszczowe dni, nawet nie ze względu na komfort korzystania, a na ochronę pieca przed zalaniem (zamoknięciem) w czasie deszczu.

I nasuwa mi się kolejne pytanie. Czy jak już się decydujemy na podgrzewacz wody to nie lepiej zainwestować w boiler trumy czy carvera?
Takie rozwiązanie chyba ma Karol i niedługo będzie miał Benior.

No tutaj jeszcze możemy poddać w wątpliwość, co lepsze boiler czy podgrzewacz, ale ja tą kwestie pominę bo obydwa urządzenia dają ciepłą wodę.

Kwestie wagi też pomijam, bo prawie każdy ma gdzieś DMC. :D

Re: REMONT N126

: wtorek, 19 kwie 2016, 12:32
autor: reflexes
A ja mam inne pytanie związane z prysznicem, namiotem prysznicowym itp. Czy jak bierzecie prychol to wodę walicie w grunt czy macie jakieś miski i w nich stoicie, a później wynosicie wodę gdzieś żeby ją zlać?

Re: REMONT N126

: wtorek, 19 kwie 2016, 12:39
autor: grzesiek0
reflexes pisze:... czy macie jakieś miski i w nich stoicie, a później wynosicie wodę gdzieś żeby ją zlać?
Nie wyobrażam sobie żeby robili inaczej. Nie do pomyślenia nawet żeby mydliny szły w grunt. :lol:

Re: REMONT N126

: wtorek, 19 kwie 2016, 12:46
autor: reflexes
Też tak myślę ale chcę się upewnić. Wiadomo, że tak trzeba ale to kolejna komplikacja, bo trzeba brać dodatkową michę.

Re: REMONT N126

: wtorek, 19 kwie 2016, 13:03
autor: pawlo fiona n126e
grzesiek0 pisze:
pawlo fiona n126e pisze:
Co do sensu wożenia takiego podgrzewacza wody jest dokładnie tak jak Maciek napisał(zresztą właśnie u niego podglądnąłem ten namiot). Mamy namiot prysznicowy i jak jeździmy na dziko często tego namiotu używamy. Brakowało tylko ciepłej wody stąd pomysł kupienia takiego podgrzewacza i zabierania go właśnie na takie wyjazdy.
A co z zapotrzebowaniem na wodę? Jakie przewidujesz zużycie i jaki baniak będziesz miał? Jak na dziko to kranu za rogiem nie będzie, więc pewnie masz przemyślenia na ten temat.

W praktyce pewnie będziesz mógł korzystać z tego pieca w bezdeszczowe dni, nawet nie ze względu na komfort korzystania, a na ochronę pieca przed zalaniem (zamoknięciem) w czasie deszczu.

I nasuwa mi się kolejne pytanie. Czy jak już się decydujemy na podgrzewacz wody to nie lepiej zainwestować w boiler trumy czy carvera?
Takie rozwiązanie chyba ma Karol i niedługo będzie miał Benior.

No tutaj jeszcze możemy poddać w wątpliwość, co lepsze boiler czy podgrzewacz, ale ja tą kwestie pominę bo obydwa urządzenia dają ciepłą wodę.

Kwestie wagi też pomijam, bo prawie każdy ma gdzieś DMC. :D
Przykładowo no łączce Bernarda wody nie brakuje, a co do innych miejsc to się zawsze coś wykombinuje, banka jest więc...Do każdej przyczepy trzeba dostarczyć wodę.Co do pogody i korzystania z mojego podgrzewacza w czasie deszczu, a zawsze pada podczas wyjazdu? Chyba trochę przesadzacie.

Co do bojlera trumy i carvera.
A po co mi taki bojler na Węgry czy Chorwację i w wielu innych miejscach? Mam go targać tyle kilometrów dla parady? Jak łazienki ogólnodostępne mam pod nosem. Jeżdżę z przyczepami które mają łazienki i te bojlery, czasem śmiać mi się chce z nich. Targają łazienki i te bojlery a i tak latają do ogólnodostępnych.

Dla mnie to rozwiązanie jest najlepsze, jeżdżę trzeci sezon i wiem czego mi potrzeba.
reflexes pisze:A ja mam inne pytanie związane z prysznicem, namiotem prysznicowym itp. Czy jak bierzecie prychol to wodę walicie w grunt czy macie jakieś miski i w nich stoicie, a później wynosicie wodę gdzieś żeby ją zlać?
Z reguły wszystko w grunt.

Re: REMONT N126

: wtorek, 19 kwie 2016, 13:07
autor: CornBlumenBlau
Jaja sobie robicie z tymi miskami? Jak idziecie się odsiurkać pod drzewko to też z miską czy butelką?...
Przy braniu prysznica oczywiście woda idzie w grunt, nikt tam sałaty chyba siać nie będzie. Aż dziwi mnie, że ekolodzy nie zabraniają jeszcze grzebania zmarłych w ziemi...
Całe to dzisiejsze pitolenie o ekologii trochę mnie przeraża. Zwróćcie uwagę ile kasy idzie teraz na oczyszczenie wód opadowych na nowych drogach. Buduje się specjalne zbiorniki mające za zadanie zebranie i odparowanie wody, a osiadłe szkodliwe ponoć nieczystości w postaci soli drogowej, olejów, spalin są usuwane co jakiś czas z tych zbiorników. Ciekawi mnie gdzie i jak są utylizowane i dlaczego przy starych drogach w tak szkodliwych warunkach rosną tak zdrowe drzewa i krzaczory, a trawy nie nadążają kosić...

Re: REMONT N126

: wtorek, 19 kwie 2016, 13:20
autor: reflexes
Z reguły wszystko w grunt.
W sumie korzysta się z takich dobrodziejstw na dzikusa więc to może i słuszna koncepcja.
Jaja sobie robicie z tymi miskami? Jak idziecie się odsiurkać pod drzewko to też z miską czy butelką?...
Ja tylko pytam :oops: gdyż iż niby mam brodzik w swojej budzie ale jakoś nie widzę zbyt dobrze jej przyszłości jak zacznę tam lać wodę, a że naturalnym kolejnym etapem prędzej czy później będą wycieczki na dziko to się zastanawiam i kompletuję sprzęt. Teraz już wiem, że jeden sprzęt mniej muszę zanabyć. Prysznić będę budował na bazie opryskiwacza ogrodowego, a wodę grzał na gazie albo słońcu, bo taniej :lol: .