Strona 11 z 25
Re: N126N kontra reflexes, czyli pamiętnik remontowy
: czwartek, 16 maja 2013, 07:38
autor: reflexes
Płyty na okna już mam i będą one w innym kolorze niż górne szafki. Tak podobno jest teraz modnie , a poważnie to jest tak, że wykorzystuję to co mam. Nie mam zamiaru w pakować w budę nie wiadomo jakich pieniędzy, bo nawet niewiem czy taka forma spędzania urlopów mi się spodoba

.
Re: N126N kontra reflexes, czyli pamiętnik remontowy
: poniedziałek, 27 maja 2013, 17:07
autor: CornBlumenBlau
A Ty co, zaniechales prac, wyjechales, czy obraziłeś się na forum?

Re: N126N kontra reflexes, czyli pamiętnik remontowy
: poniedziałek, 27 maja 2013, 17:08
autor: CornBlumenBlau
A Ty co, zaniechales prac, wyjechales, czy obraziłeś się na forum?

Re: N126N kontra reflexes, czyli pamiętnik remontowy
: wtorek, 28 maja 2013, 07:58
autor: reflexes
Chwilową miałem przerwę, bo faktycznie trochę wyjechany byłem, a przede wszystkim czekam na panele do przyczepy, które mam dostać od znajomego z demontażu. Niestety coś mu się w remoncie mieszkania nie poskładało i dopiero dzisiaj jej odbieram i jadę dalej z tematem. Myślę, że pod koniec tygodnie będzie następna relacja z postępu prac.
Re: N126N kontra reflexes, czyli pamiętnik remontowy
: środa, 29 maja 2013, 07:30
autor: reflexes
Żeby nie było, że się obraziłem to fotki zrobiłem i wrzucam

. Wczoraj odebrałem od kolegi panele z demontażu i od razu poszły na podłogę, pod to oczywiście podkłady żeby panele nie tłukły o sklejkę. Wcześniej dokończyłem też górne szafeczki i obrobiłem jedno z okien. To tyle na tą chwilę. Przed nami długi weekend więc mam nadzieję, że pracę ruszą z kopyta.
Re: N126N kontra reflexes, czyli pamiętnik remontowy
: środa, 5 cze 2013, 14:46
autor: reflexes
Z braku czasu jakiś chwilowy zastój w pracach ale coś tam się dzieje. Codziennie po kawałku do przodu.
Do przyczepy trafiło już duże łóżko, które w ramach walki z obrzydliwym kolorem oryginalnych mebli zyskało kolor identyczny jak podłoga (wykorzystałem pozostałe panele). Trafiły również oryginalne lampki na 12V. Zdecydowałem się na ich wykorzystanie, bo jakoś nie miałem pomysłu na inne budżetowe rozwiązanie. Chwilowo jeszcze bez kloszy, bo muszę dokupić wyłączniki, w oryginalnych połamały się nakrętki. Zaczęła również kształtować się szafka "kuchenna" ze starej komody z dodatkiem szafki, którą buduję, bo komoda była za wąska. Kuchenna jest w "", bo nie będzie w niej ani zlewu ani kuchenki gazowej (kuchenka będzie elektryczna na blacie). Tak zapadła decyzja (żona zmywa naczynia

i to ona zadecydowała, że to zbyteczny luksus), bo jak wcześniej pisałem w dzicz się nie wybieram, a na polach z reguły można statki umyć w miejscach do tego wyznaczonych.
Ps. Tak przy okazji mam pytanie, bo oryginalnie do spania stół leży na brzegach siedzisk i zastanawiam się czy będzie się to odbijało na moich kościach. Materace około 10 cm grubości. Zastanawiam się czy dać listwy i przyciąć stół. Widziałem, że niektórzy tutaj to praktykowali.
Re: N126N kontra reflexes, czyli pamiętnik remontowy
: środa, 5 cze 2013, 16:24
autor: robert
reflexes pisze:Tak przy okazji mam pytanie, bo oryginalnie do spania stół leży na brzegach siedzisk i zastanawiam się czy będzie się to odbijało na moich kościach.
Blat stołu nie opiera się na skrzyniach a na przykręconych do pionowych ścian skrzyń kantówkach.
Innymi słowy wchodzi idealnie w przestrzeń między skrzyniami.
Re: N126N kontra reflexes, czyli pamiętnik remontowy
: środa, 5 cze 2013, 21:17
autor: reflexes
Ale na łózkach nie było śladu po tych kantówkach a tym bardziej stół za chiny ludowe nie wejdzie między skrzynie, bo jest dobre z 3 cm szerszy niż wolna przestrzeń. Jak trochę ogarnę bałagan w przyczepie to zrobię przymiarkę z materacami i sprawdzę na własnym grzbiecie . Nie wymaga to dużo roboty więc zawsze można to przerobić.
Wracając do relacji z postępu prac to dzisiaj dokończyłem szafkę "kuchenną". Stolarz ze mnie jak z koziej d...py trąba, a prace w tak miękkim materiale (wolę żelastwo) nie należą do moich ulubionych ale efekt jest znośny. Muszę jeszcze wymóżdżyć jakiś patent na zabezpieczenie szuflad na czas jazdy. Szuflada na samym dole to atrapa, bo większość tej przestrzeni zajmuje nadkole. Swoją drogą jest o świetnie miejsce na małą kasetkę na jakieś cenniejsze przedmioty. Aby się do niej dostać trzeba wyciągnąć szufladę wyżej, W wolnej chwili przykręciłem jeszcze nowe wywietrzniki ale muszę je poprawić, bo za mało wykładziny wyciąłem i nie można przesunąć zasuwki.

Re: N126N kontra reflexes, czyli pamiętnik remontowy
: środa, 5 cze 2013, 22:36
autor: BIGL
W N-ce blat leży na kufrach

. Też się kiedyś obawiałem dyskomfortu ale jest dobrze

Re: N126N kontra reflexes, czyli pamiętnik remontowy
: środa, 5 cze 2013, 22:41
autor: reflexes
W N-ce blat leży na kufrach

. Też się kiedyś obawiałem dyskomfortu ale jest dobrze
Tyle, że chyba oryginalne materace były grubsze. Ja swoje mam z odzysku, tzn. wymieniłem materac na łóżku w domu, a piankowy wykorzystałem do budy. Ma tylko 10 cm.
Re: N126N kontra reflexes, czyli pamiętnik remontowy
: środa, 5 cze 2013, 22:50
autor: BIGL
Możesz kupić grubą gąbkę na metry (patrz na gęstość

) i pociąć lub też kupić w okazyjnej cenie materac dedykowany do tradycyjnych łóżek - wtedy będziesz spał jak król

. Będzie dobrze

Re: N126N kontra reflexes, czyli pamiętnik remontowy
: środa, 5 cze 2013, 23:17
autor: dworek
reflexes pisze:... na łózkach nie było śladu po tych kantówkach a ... stół ... nie wejdzie między skrzynie, bo jest dobre z 3 cm szerszy ...
też tak miałem więc zwęziłem stolik i dorobiłem kantówki, teraz "wpada" między skrzynie i leży równo
jednak gdyby to robił ponownie to przesunął bym mniejszą skrzynię skracając/podcinając jej tył

Re: N126N kontra reflexes, czyli pamiętnik remontowy
: czwartek, 6 cze 2013, 07:25
autor: reflexes
i pociąć lub też kupić w okazyjnej cenie materac dedykowany do tradycyjnych łóżek
Tak też zrobiłem ale nie był to materac górnych lotów i ma tylko 10 cm.
jednak gdyby to robił ponownie to przesunął bym mniejszą skrzynię skracając/podcinając jej tył
No i to jest słuszna koncepcja, bo więcej miejsca na nogi, a i stołu nie trzeba zmniejszać, co w przypadku 4 osób na pokładzie jest ważne. Niestety teraz już za późno, bo mi dziury w podłodze zostaną. Szkoda, że o tym nie pomyślałem.
Re: N126N kontra reflexes, czyli pamiętnik remontowy
: czwartek, 6 cze 2013, 08:17
autor: dworek
...no właśnie, u mnie też "wyszło w praniu" i dziury w gumolicie by "wyjżały"
ale strat w powieżchni stołu wielkich nie ma, bardziej mnie martwi osłabienie stołu po podcięciu krawędzi... ale to też "wyjdzie w praniu"

Re: N126N kontra reflexes, czyli pamiętnik remontowy
: czwartek, 6 cze 2013, 08:33
autor: reflexes
Wytrzymałość stołu też mnie właśnie martwi, bo nie wiem czy jest on z litej płyty czy tak jak wszystkie inne meble z drewnianej ramki oklejonej sklejką.