"Przyczepy Niewiadów to nie stan posiadania, to stan umysłu. Bo jak inaczej wytłumaczyć, że jak człowiek wjeżdża na pole kempingowe i widzi zachodnie przyczepy za kupę kasy, luksusowe i nie czuje, że czas na zmiany". Marek
Panowie, spokojnie... Pyta chłop, która przyczepa lepsza, a wy mu ze zmianą holownika. Pewnie, że większym i cięższym z wielkim silnikiem ciąga się ogonek zdecydowanie przyjemniej. Wiem bo tak mam. Można jednak dobrać przyczepę do holownika jaki się ma. Kolego n126n sobie odpuścić. Jest cięższa od E i D, ale to jeszcze nie ma aż takiego znaczenia. Najważniejsze, że jest wyższa, a to oznacza większy opór powietrza. Ja przesiadałem się z E na N mając VW Sharan i poczułem różnicę. Suzuki Swift to małe autko i z N to po prostu komfortu jazdy nie będzie. Tak jak Rafalski pisał szukaj 127 lub 126 E D tylko z hamulcem. Ewentualnie bez i samemu wymienić oś, ale to już podnosi koszty.
Dorzucę swoje 3 grosze do tematu. Też mam mały samochód holownik bo Panda 1,2 moc 60 KM, 100 Nm momentu i z enką daje radę. Gdy przyczepa jest na haku to wiadomo nie szaleje się na drodze. Prowadzenie jest ok, wygoda w ence większa. Szukałem też N127 ale nie było wtedy ciekawych ofert. Teraz na Sprzedajemy jest chyba jedna N127. Chciałem koniecznie z hamulcem i aby mnie pomieściła bo jestem wysoki (ok.186 cm) Spalanie Pandy z przyczepą między 8 a 9 litrów na 100 km, więc chyba tragedii nie ma. W góry się nie zapędzam, wiec jak na razie zestaw spisuje się bardzo dobrze i co ważne jestem zadowolony
N - 127 wydaje się dobrym wyborem ale z nimi jest problem z dostępnością bo jest ich o wiele mniej niż np. "wielorybów". Inna sprawa to pytanie jak bardzo Kolega chce się bawić z remontem. Przy 127 przydałaby się robota ramy, tzn. piaskowanie i cynkowanie a gdyby kupił jak Murano pisze "zapiekankę" z początku lat 90-tych czyli taką jak ma np. Stachu_gda to odpada mu masa roboty. Można trafić naprawdę ładną a ze 127 tak łatwo nie będzie. Chociaż są też zalety, przede wszystkim zawsze była dobra zachodnia oś, płyta kuchenna Cramer, wielkość wnętrza (niby niewiele ale uwierzcie, jest różnica) no i sama frajda z posiadania rzadko spotykanej budki.
Przy takim holowniku z czysto wizualnych względów szukałabym 127 bo jednak wygląda bardziej klasycznie od n126n a jest większa od n126. W Zgierzu się ogłaszała chyba za 3000 ostatnio.