Strona 2 z 3
Re: n126e reinkarnacja
: sobota, 24 sty 2015, 09:00
autor: naal
Miałem na myśli wilgoć, nie wentylację.
Re: n126e reinkarnacja
: sobota, 24 sty 2015, 09:36
autor: dworek
Pamiętając, że n126e ma "aneks kuchenny" z przodu przyczepki, lepiej wszystko co tylko się da lokalizować za tylną osią -łatwiej wtedy o dobre wyważenie.
ja miałem akumulator (żelowy 100 Ah) pod łóżkiem w przednim lewym narożniku, w bakiście banię na wodę 25 litrów i butlę gazu 3kg, do tego w "kuchni" graty raczej cięższe niż ciuchy... nacisk na hak był zbyt duży i wyraźny przechył na lewo
Po pierwszej wyprawie przeniosłem akumulator pod łóżko za szafą, tam też bunkruję "zapasy", no i wody do pełna nie leję na drogę (tak z 10 litrów tylko)
i przechyłu już nie ma, i nacisk na hak "znormalniał"

Re: n126e reinkarnacja
: sobota, 24 sty 2015, 20:08
autor: mr_dywan
Dworas!!! A po co Ci 10 litrów wody w przyczepie? Przecież to na każdej stacji idzie nalać...
Re: n126e reinkarnacja
: sobota, 24 sty 2015, 20:31
autor: dworek
...a tak lubię mieć na wszelki wypadek

Re: n126e reinkarnacja
: sobota, 24 sty 2015, 20:43
autor: mr_dywan
Wszelki wypadek to suszenie na Wielkopolskim zlocie.. Mam nadzieję...
Re: n126e reinkarnacja
: sobota, 24 sty 2015, 20:56
autor: dworek
A jakże
Już za powiedziałem w domu i w pracy że choćby skały sr..y JADE

Re: n126e reinkarnacja
: sobota, 24 sty 2015, 21:12
autor: TomekN126N
przez mr_dywan » So, 24 sty 2015, 20:08
Dworas!!! A po co Ci 10 litrów wody w przyczepie? Przecież to na każdej stacji idzie nalać...
Dworek dwa lata temu zawiózł pełną beczkę wody nad morze, bo... tam słona
A tak naprawdę, to tak się ekwipował na wyprawę, że o niczym nie zapomniał, nawet o wodzie
P.S. Andrzejku nie gniewaj się, musiałem

Ale faktycznie, warto mieć na drogę choć 5L baniaczek, choćby na kawkę na postoju w polu. Dwa lata temu na powrocie z majówki w Krasnem, staliśmy z Paczkiem na parkingu przy wlocie do Kazimierza i piliśmy kawkę oraz robiliśmy grilla, a przechodnie nam zazdrościli. Fajnie było...
Re: n126e reinkarnacja
: niedziela, 25 sty 2015, 10:50
autor: dworek
Naśmieciliśmy troszkę koledze w wątku ale mam nadzieję że wyłuska z tego kilka cennych informacji
...faktycznie zawiozłem sobie kiedyś nad morze 25 litrów opolskiej wody ... z faktami się nie dyskutuje
Człowiek przez całe życie się uczy

Re: n126e reinkarnacja
: niedziela, 25 sty 2015, 19:04
autor: mantek-13
dworek pisze:Naśmieciliśmy troszkę koledze w wątku ale mam nadzieję że wyłuska z tego kilka cennych informacji
...faktycznie zawiozłem sobie kiedyś nad morze 25 litrów opolskiej wody ... z faktami się nie dyskutuje
Człowiek przez całe życie się uczy

Spokojnie zawsze to jakiś ruch w moim wątku

. Ale żeby nie było, że gospodarz śpi, to dorwałem niezłego potwora do zasilania mojej budki. Troszkę go zaprezentuję
Opis podobnego po modyfikacji, można tez podkręcić napięcie tylko jeszcze nie poczytałem jak.
https://translate.googleusercontent.com ... GFi3yD78tA
Re: n126e reinkarnacja
: czwartek, 29 sty 2015, 22:18
autor: kooba
Dobrze widzę Output 12V 62,4A?
Gdzieś Ty to dorwał?
Tym to można połowę kempingu zasilić

Re: n126e reinkarnacja
: sobota, 31 sty 2015, 11:52
autor: mantek-13
Tak, tak Kooba, jest moc

. to jest typowe zasilanie serwera, kolega mi ten egzemplarz sprzedał bo ma plastiki prowadzące połamane i ciężko nim w szynę trafić. Cena była dobra 100pln, zważywszy na to ze nowy to 600-1000 pln, nawet się nie zastanawiałem. Właściwie to nie zapytałem, może jeszcze je ma w zapasie i komuś się przyda żeby np. mały zlot zasilić

. Ciekawy jestem, jak by się zachował układ złożony z takiego zasilacza,ale bez podnoszenia napięcia czyli fabryczne 12V/63A podpięty do regulatora MPPT30.
Vvarrior na dwudziestej drugiej stronie swojego wątku remontowego rozpoczął taki eksperyment, tylko zasilacz ustawił na 14V. Nie będę mu "gitary" zawracał najpierw poczytam o tym regulatorze.
Re: n126e reinkarnacja
: sobota, 31 sty 2015, 13:39
autor: gofer
hmmmm
a mnie sie gdzies walaja 2 zasilacze od sewera IBM Netfinity 5500 moze ktos by sie pokusil o podkrecenie zasilania na te 14V?
Re: n126e reinkarnacja
: sobota, 31 sty 2015, 14:17
autor: vvarrior
To ja tylko podrzucę że wbrew pozorom mój regulator jak się okazało mppt jest tylko z nazwy. To jest w rzeczywistości PWM i dlatego jakoś to działa. Obgadałem temat z Bartkiem (Tarapukuara) i z prawdziwym mppt były by fajerwerki. Chyba żeby(jak mi się wydaje) zastosować ograniczenie prądu między zasilaczem a regulatorem i wtedy może by się udało. Na kontrolerze PWM jak widać działa ale martwi mnie tylko fakt że małym akumulator o nieznanej mi co prawda kondyncji bo jeździ już jakiś czas w skuterze ale 6Ah ładuje prądem 4A zamiast 0.6Ah. Nie miałem czasu na więcej eksperymentów ostatnio ale na dniach wrócę do tematu.
Re: n126e reinkarnacja
: sobota, 31 sty 2015, 18:12
autor: Tarapukuara
Jak duże zasilacze w modzie to ja mam 250A 21V (spawarka TIG)
Po co Wam takie moce?!

Ja spawam często 20-30A a Wy chcecie 60 cepki zasilać?
To już poważne zagrożenie pożarowe! Kable jak od spawarki trzeba i dobrze bezpieczniki dobierać!
Ale postraszę jeszcze trochę: większość akumulatorów w zwarciu może przekroczyć 3-4kA (trzy-cztery TYSIĄCE A) tu też bezpieczniki potrzebne i to jak najbliżej klemy.
Re: n126e reinkarnacja
: sobota, 31 sty 2015, 19:45
autor: dworek
Tarapukuara pisze:
Ale postraszę jeszcze trochę: większość akumulatorów w zwarciu może przekroczyć 3-4kA (trzy-cztery TYSIĄCE A) tu też bezpieczniki potrzebne i to jak najbliżej klemy.
...kiedyś dawno montując w karetce akumulator 'pokładowy' zrobiłem takie zwarcie, że pierwszy i jak dotąd ostatni raz zobaczyłem jak 'płaska trzynastka' świeci

...dopiero solidnym kopniakiem udało się klucz usunąć ...po wszystkim sam majster szklanicę mi nalał bo waleriany nie było w apteczce
