Strona 2 z 2

Re: Kapilara - zasada działania

: wtorek, 6 maja 2014, 07:17
autor: Paczek
jaro12331 pisze:a u mnie ktoś u..ł kapilarę i truma chodzi non stop


no to już wiem jak mam przerobić swoją trumę ...... ( chyba sam dam radę ? ) :D

Re: Kapilara - zasada działania

: wtorek, 6 maja 2014, 09:17
autor: jaro12331
:thumbup:

Re: Kapilara - zasada działania

: wtorek, 6 maja 2014, 18:31
autor: stico80
Jest tak. Rano idę jak jest jeszcze zimno i działa tak jak powinna. Zapala i daje dużym płomieniem. W południe zapala tylko świeczka i nic nie idzie zrobić. Testy z lodem czy wilgotną a nawet zmrożoną ściereczką g.wno dały. Jest świeczka i już nic tego nie było w stanie zmienić.

Re: Kapilara - zasada działania

: wtorek, 6 maja 2014, 19:22
autor: CornBlumenBlau
Gdyby sytuacja przedstawiała się na odwrót podejrzewałbym że coś nie tak z samym gazem.
Musisz sprawdzić wszystko jeszcze raz krok po kroku. Zaczynając od butli, uszczelki, reduktora, po zawór trumy. Najlepiej podpiąć inną butlę podmieniając też reduktor. Wygląda mi to na jakąś pierdułkę. Nigdy tego nie robiłem tylko o tym czytałem, ale ponoć pomaga kropla oleju zapodana na zawór, może tam jest problem bo coś się zacina.
Odcięcie kapilary to ostateczność, choć z tym można też żyć, zawsze zdążysz to zrobić. Owszem bez niej będzie piecyk działać na zasadzie kuchenki gazowej i to dosłownie, czyli jak zupa zacznie na niej kipieć to sama nigdy nie przestanie, więc w budzie będzie coraz cieplej i cieplej, a kapilara ma za zadanie utrzymywać stałą temperaturę. Ja u siebie wypraktykowałem, że optymalną temperaturę mam na 7, czyli najpierw palnik grzeje na maxa by nagrzać, potem już tylko pilnuje utrzymania temperatury nawet jak nad ranem temperatura drastycznie spadnie na zewnątrz w porównaniu do wieczora, w budce mam zawsze 24-25 stopni C.

Re: Kapilara - zasada działania

: wtorek, 6 maja 2014, 19:36
autor: stico80
Butle mam prawie pustą bo lekka. Jutro sprawdzę na innej.

Re: Kapilara - zasada działania

: wtorek, 6 maja 2014, 21:23
autor: Karolus
Sprawdź butlę, potem kropelka oleju tam gdzie wchodzi metalowe pokrętło i co się wciska, potem popatrz jak idzie cienka rurka kapilary - u mnie szła do góry wygięta, jak idzie równolegle do podstawy działa jak należy...

No i u mnie ten olej pomógł - działa u mnie jak należy... Dziś sprawdzona...

Re: Kapilara - zasada działania

: wtorek, 6 maja 2014, 21:24
autor: robert
CornBlumenBlau pisze:Ja u siebie wypraktykowałem, że optymalną temperaturę mam na 7 (...) w budce mam zawsze 24-25 stopni C


Na 7? To bardzo dużo...
W mojej trumie, przy ustawieniu na 2-3, podczas spotkania w Przemyślu, w nocy miałem 20 C

Re: Kapilara - zasada działania

: wtorek, 6 maja 2014, 21:39
autor: stico80
Wróciłem z przyczepy. Nie wiem o co chodzi z tą kroplą oleju ale działa. Nagrzałem do 22 stopni. Teraz zapalarka. jak jest w obudowie to iskry nie ma. jak trzymam wyjętą z obudowy w ręce, odpala za każdym razem.

Re: Kapilara - zasada działania

: wtorek, 6 maja 2014, 21:59
autor: robert
stico80 pisze:Wróciłem z przyczepy. Nie wiem o co chodzi z tą kroplą oleju ale działa. Nagrzałem do 22 stopni.
Teraz zapalarka. jak jest w obudowie to iskry nie ma. jak trzymam wyjętą z obudowy w ręce, odpala za każdym razem


Jaka zapalarka? Piezoelektryk? Czy taka z zasilaniem bateriami paluszkami?

A odpowiadając na pytanie wygląda mi na coś z masą (-).
Gdzieś masz przebicie/zwarcie.

Re: Kapilara - zasada działania

: wtorek, 6 maja 2014, 22:03
autor: CornBlumenBlau
robert pisze:
CornBlumenBlau pisze:Ja u siebie wypraktykowałem, że optymalną temperaturę mam na 7 (...) w budce mam zawsze 24-25 stopni C


Na 7? To bardzo dużo...
W mojej trumie, przy ustawieniu na 2-3, podczas spotkania w Przemyślu, w nocy miałem 20 C

20 stopni to nie 25, a 3 to nie 7 :) poza tym to chyba uwarunkowania indywidualne, zależne od mocy pieca, odległością kapilary od elementu grzejnego oraz samego usytuowania pieca w przyczepie, nawiew trumawent też może mieć swój udział.

stico80 pisze:Wróciłem z przyczepy. Nie wiem o co chodzi z tą kroplą oleju ale działa. Nagrzałem do 22 stopni. Teraz zapalarka. jak jest w obudowie to iskry nie ma. jak trzymam wyjętą z obudowy w ręce, odpala za każdym razem.

U mnie masa od iskrownika jest dolutowana przewodem bezpośrednio do obudowy palnika, praktycznie z pominięciem zewnętrznej osłony. Działa zawsze.

Re: Kapilara - zasada działania

: wtorek, 6 maja 2014, 22:04
autor: stico80
Były baterie ale ktoś przerobił na piezo.

Re: Kapilara - zasada działania

: sobota, 29 lut 2020, 22:54
autor: misha22
Tu są pasujące części zamienne: elektrozawór gaszący świeczkę i element który podgrzewa zapalony mały palnik.
Tu są pasujące części zamienne: elektrozawór gaszący świeczkę i element który podgrzewa zapalony mały palnik.
Swoje działania podsumuję dla potomnych tutaj bo temat bliski.
Przy pierwszej próbie na stole, Trumatic 3002, gaz walił palnikiem głównym, świeczka milczała.
Olej (po 2 tyg przerwie w pracach) pomógł o tyle, że gaz po wciśnięciu pokrętła nie wydobywał się żadnym palnikiem.

Ze słoneczka wydobyłem termoparę i zamontowałem na miejsce niedziałającej wraz z zaworkiem ze słoneczka. (mimo, że z różnych krajów i 20 lat różnicy w wieku - el zaworki te są identyczne).
Potem okazało się, że elektrozaworek jest ok, tylko upalił się sam czujnik płomienia i piec był cały czas w pozycji "odcięty".
I teraz mam tylko do naprawy słoneczko czyli uzupełnienie zajumanych części :)

Dlaczego to się nazywa elektrozaworem, do dziś nie wiem. Przecież tam nie płynie żaden prąd? Choć jakieś uzwojenie przez przeźroczystą obudowę widać...
Termopara świeczki pasuje idealnie do 3002. I co najważniejsze - współpracuje...
Termopara świeczki pasuje idealnie do 3002. I co najważniejsze - współpracuje...

Re: Kapilara - zasada działania

: niedziela, 1 mar 2020, 00:30
autor: Miron EZD
To rodzaj elektromagnesu, który trzyma gdy termopara daje ciepło.
Jeśli się mylę, niech ktoś mnie poprawi.