A oto nasza przyczepka podczas swojej pierwszej próby:

Za rok ambitniejsze plany wyjazdowe. Czy się spełnią? Zobaczymy.
Wszelakie poprawki remontowe będą aktualizowane najprawdopodobniej na wiosnę


Masz świetne auto do jazdy z przyczepą. Wóz z tylnym napędem (!) to moim zdaniem najlepszy holownik. Pokonywanie zakrętów tylnonapędowym samochodem (przy dobrej pracy gazem i dobraniu odpowiedniego przełożenia) to czysta przyjemność, nawet z przyczepą. Poza tym, Omega nieźle się prowadzi, jeździłem dwoma generacjami, A i B.Mobil-Zasada pisze:Niewiadowka za moim samochodem prowadzi sie idealnie, stabilnie czy to na równych drogach czy na tych gorszych.
Niestety nie liczyłbym na trwałość. W przyczepie jest mało miejsca więc ciągle się czym puka stuka itp i na pewno za kilka sezonów trzeba będzie jakieś poprawki zrobić.Osobiście ciekaw jestem kondycji tych mebli po kilku sezonach. Sa miejsca, gdzie farba ma prawo odchodzić. W miejscu gdzie drzwiczki sie domykaja na przykład. Na podłodze wozilismy chlodziarke samochodowa, byla przypieta ekspanderem. No i lekko obrysowala podstawę rozkladanego lozka. No ale cóż... Przyczepa pracuje w czasie jazdy. Szczególnie ze jedyny punkt amortyzacyjny to opona.
Mimo tego, Niewiadowka za moim samochodem prowadzi sie idealnie, stabilnie czy to na równych drogach czy na tych gorszych.![]()

Jeszcze przed wyjazdem uszczelniałem silikonem listwy alu przód/tył, coś tam przesmarowałem tylne światło podświetlenia tablicy, boczne okna. Niestety nie jest idealnie, ponieważ silikon zrobił się żółtawy. Nie boli mnie to o tyle mocno, że zdaję sobie sprawę iż w moim remoncie nie zajmowałem się skorupą. Gdybym robił profeskę od A do Z to ten silikon by mi bardzo przeszkadzał.Drednot pisze:Remont cymes. Gratulacje. Udało się uszczelnić wszystko?
Jestem z Omegi naprawdę zadowolony. Może to Was zdziwi, ale to moje pierwsze auto. Odkąd zrobiłem prawko jeździłem co miałem pod ręką, sporo też jeździłem Cinquecento (od taty). Aż w końcu kupiłem omegę. Jeżdżę nią już prawie 3 lata i bardzo chwalę. Nie istnieje na rynku moim zdaniem wygodniejszy samochód (może Voyager - ale to już nie limuzyna). Tylko gdyby nie wiele problemów z pierdołami i dużo wydatków na serwisowanie...RAFALSKI pisze:Masz świetne auto do jazdy z przyczepą. Wóz z tylnym napędem (!) to moim zdaniem najlepszy holownik. Pokonywanie zakrętów tylnonapędowym samochodem (przy dobrej pracy gazem i dobraniu odpowiedniego przełożenia) to czysta przyjemność, nawet z przyczepą. Poza tym, Omega nieźle się prowadzi, jeździłem dwoma generacjami, A i B.
