Pokonawszy część strachów na lachów co do gazu w przyczepce i czując miłe ciepełko małego piecyka katalitycznego w ostatnie weekendy przyszedł moment na zakup Trumy 3002... Już ją mamy

Biorąc po uwagę ##@#wską politykę cenową dystrybucji gazu w butlach 1..2..3kg jakoś pomimo tego że nie są to duże koszty ale nalewanie na stacjach lpg w cenie 35 pln za 3kg gazu czy 1kg za 15PLN jeśli 11kg jest za 45PLN w dodatku nielegalnie to jakaś pomyłka...
Ogólnie jak widać w Warszawie w temacie jest chyba porażka. Najbliżej legalnie znalazłem w Górze Kalwarii PolskiGaz wlewa po 8pln za 1kg...
Jest jeszcze Castorama która ma na wymianę butle 2kg po 28PLN...
Zakładamy że nie będę sam przelewał gazu z dużej do małej, choć pozornie wydaję się to proste ale wydaje się także niebezpieczne...choć znowu patrząc na stosunek cen to ciśnienie mi rośnie;) chyba porównywalnie do przeładowanej butli - ale po prostu nawet nie mam gdzie tego robić...
Więc po długim wstępie symulujemy założenie że:
1)W kufrze mieści się butla 11kg na leżąco.
2)Wycinamy w dnie kufra centralnie dziurę w której zmieści się butla wkładana pionowo, kształtownik pod dyszlem "skracamy" do średnicy otworu.
3)W czasie transportu butla leży sobie spokojnie w kufrze, powiedzmy że wyklejonym jakąś pianką i zapięta paskami do ramy.
4)Na postoju wkładamy w otwór dostosowany koszyk..cokolwiek co trzymało by butlę od spodu i pozwoliło na schowanie zaworu i połączeń w środku schowka a dnem wystaje ok 20cm butli z czego kilka jest schowanych między ceownikami dyszla.
Co myślicie o takim rozwiązaniu?
Przy okazji pytanie czy butla 3Kg mieści się z reduktorem kątowym w zamkniętym kufrze?