wymiana osi na nową (typu alko) czy warto ?

czyli wszystko to, co nie pasuje do powyższych ...
Awatar użytkownika
darek126N
Fanklubowicz
Fanklubowicz
Posty: 168
Rejestracja: poniedziałek, 31 sie 2009, 12:06

wymiana osi na nową (typu alko) czy warto ?

Postautor: darek126N » czwartek, 25 mar 2010, 08:40

Mój zestaw to skoda Octavia 1.9 TDI i 126N
Zastanawiam się nad wymianą osi na nową typu alko 850 kg. Myślicie ze wymiana osi na nową poprawi warunki trakcyjne mojej przyczepy ?
Moja stara oś ma 20 lat po równej drodze prowadzi się bez zastrzeżeń. Trzeba obciążyć bagażnik w skodzie, przyczepę doprowadzić do nacisku 50kg. na haku i po równym prawie nie czuć przyczepy (126N).
Problemem jest jazda po dziurach i nierównym asfalcie (przejazd trasą przez Szczurową to po prostu horror ) przyczepa szarpie skodę w góre i dół i to mnie najbardziej wkurza :)
Czy faktycznie na tej nowej osi alko będzie się lepiej jechać po dziurach ?
Planuję wyjazdy zagraniczne do Chorwacji, i Włoch i tu ze względów bezpieczeństwa nowa oś to duży plus, ale czy naprawdę warto….?
Czy warto wydać 1300 zł. Na to nowe cudo.

Wiem że niektórzy z was wymieniali osie na nowe alko czy naprawdę czuś różnicę?

Pomóżcie się zdecydować.
przyczepa N126N + kajak Neptun T100 1969r.

Dystans/liczba nocy w 2016r : 5040/26
Dystans/liczba nocy w 2017r : 1245/7

Awatar użytkownika
ddkrzysztof
Fanklubowicz
Fanklubowicz
Posty: 757
Rejestracja: środa, 4 cze 2008, 12:44
Lokalizacja: Łódź

Re: wymiana osi na nową (typu alko) czy warto ?

Postautor: ddkrzysztof » czwartek, 25 mar 2010, 10:07

Wymieniałem u siebie ale niehamowną w 126E różnica była tylko że moja miałarozwalone gumy z jednej strony i dlatego wymieniałem. Co do osi z hamulcem sie nie wypowiadam.
Zabawne jak mało ważna jest Twoja praca, gdy prosisz o podwyżkę,
a jak niesamowicie niezbędna dla ludzkości gdy prosisz o urlop...

Pozdrawiam Krzysztof + Kasia + Dominik + Dawid + Daewoo Nubira + N126N (REMONT)

Awatar użytkownika
kotek
Fanklubowicz
Fanklubowicz
Posty: 3501
Rejestracja: środa, 26 wrz 2007, 19:31
Lokalizacja: Częstochowa

Re: wymiana osi na nową (typu alko) czy warto ?

Postautor: kotek » czwartek, 25 mar 2010, 19:56

Według mnie, jeżeli oś nie jest uszkodzona, to na pewno taniej będzie dołożyć amortyzatory, tak jak zrobili koledzy w wątku viewtopic.php?f=4&t=1385, a czy nowa oś ma amortyzatory, bo jeśli nie, to wymiana nic nie pomoże na lepsze prowadzenie zestawu.
KOTEK N132 L + AUDI 100 + VW SHARAN

Konto usuniete

Re: wymiana osi na nową (typu alko) czy warto ?

Postautor: Konto usuniete » czwartek, 25 mar 2010, 21:03

Post usuniety
Ostatnio zmieniony piątek, 8 mar 2013, 12:38 przez Konto usuniete, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
darek126N
Fanklubowicz
Fanklubowicz
Posty: 168
Rejestracja: poniedziałek, 31 sie 2009, 12:06

Re: wymiana osi na nową (typu alko) czy warto ?

Postautor: darek126N » piątek, 26 mar 2010, 13:10

zundapp600 pisze: Ja zrobiłem to co zrobiłem i teraz czekam na efekty swojej pracy . Jakie one będą napiszę po pierwszym większym wyjeździe .

Już się doczekać nie mogę ...:)
przyczepa N126N + kajak Neptun T100 1969r.

Dystans/liczba nocy w 2016r : 5040/26
Dystans/liczba nocy w 2017r : 1245/7

Awatar użytkownika
kotek
Fanklubowicz
Fanklubowicz
Posty: 3501
Rejestracja: środa, 26 wrz 2007, 19:31
Lokalizacja: Częstochowa

Re: wymiana osi na nową (typu alko) czy warto ?

Postautor: kotek » piątek, 26 mar 2010, 19:22

Najważniejsze to amortyzatory. Problem z zawieszeniem był, jest i będzie, zwłaszcza na polskich drogach. W poprzedniej mojej przyczepie ( N-126-E) zmieniłem zawieszenie na dwa resory od PF-125P oraz amortyzatory od PF-126P. Poprawa warunków trakcyjnych diametralna. Przyczepa przestała być pingpongiem, nie było żadnych problemów z prowadzeniem, wytrzymywała około 130 co przy poprzednim zawieszeniu osiągnięcie 80 nastręczało problemów z równym prowadzeniem. To, że podniosła się o 10 cm do góry, w niczym nie przeszkadza. Teraz mam N-132-L. Zawieszenie jest typowe, tzn. na wałkach skrętnych, ale ma fabrycznie zamontowane amortyzatory. Jeździłem z przyczepą w poprzednim sezonie i nie było problemów z latającymi rzeczami w środku, chociaż nie bardzo były pomocowane. Na postojach mogłem bez przeszkód wejść do środka. Mój młodszy brat ma enkę jak twoja i po każdej podróży twierdzi, że tajfun przelatuje przez przyczepę. Ja w swojej na czas przejazdów nawet nie składam stołów do pozycji spanie. Tak, że uważam, zawieszenie należałoby usztywnić a nie zmiękczać. Może inni mają inne zdanie, ale mówię tak z własnego doświadczenia, gdyż jeżdżę z przyczepami już 28 lat, nie tylko kempingowymi, ale również towarowymi. Szerokość opon praktycznie nie ma wpływu na amortyzację lecz na opory toczenia.Moja przyczepa ma DMC wynoszącą 780 kg, a jeżdżę na oponach 155 x 13. W tym sezonie zmieniam na 165 x 13 czyli podnoszę przyczepę o 1 cm do góry.
KOTEK N132 L + AUDI 100 + VW SHARAN


Wróć do „Pozostałe”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 9 gości