Ze względu na fakt posiadania samochodu hybrydowego o uciągu haka 725kg wybór padł na Niewiadówkę. Kupiłem niedaleko, 35km od miejsca zamieszkania - można powiedzieć, że od pierwszego właściciela, ponieważ był to syn gościa który przyczepę kupił jako nową. Rok 1986, stała długo nieużywana ale przyjechała o własnych siłach.
Gdy właściciel usłyszał, że chcę ją kupić żeby zrobić i jeździć z dzieciakami i żoną (dzieci obecnie 9 lat i 13) to powiedział "mów ile za nią dasz i zabieraj i daj jej drugie życie". Tak też się stało.

Gdyby ktoś chciał prześledzić moją walkę z n126 zapraszam na profil na Facebooku gdzie starałem się wszystko opisywać na bieżąco
https://www.facebook.com/profile.php?id=61576343043442
Pochodzę z okolic Łodzi (Poddębice), a Niewiadówką podróżuje z żoną i dwójką dzieci. Ciągamy ją Toyotą C-HR lub Citroen C3
Pozdrawiam i do zobaczenia!

