Wszyszcy mają Trumę (albo traumę), mam i ja

Piszcie o wszystkim nie związanym z Niewiadówkami i karawaningiem
Regulamin forum
W dziale "na każdy temat" został utworzony wątek Hydepark

Hydepark czyli specjalny dział ub wątek występujący na forach internetowych, czatach i innych serwisach internetowych, pozwalający na wolną dyskusję nieograniczoną żadnym tematem przewodnim. Hydepark wziął swoją nazwę od Królewskiego Londyńskiego Parku o tej samej nazwie, który zawdzięcza swoje potoczne znaczenie - jako forum swobodnego wypowiadania wszelkich poglądów w imię wolności słowa - od Speakers' Corner, położonego w pobliżu Marble Arch, które jest tradycyjnym miejscem przemówień i debat.

Hydepark występujący na wielu forach internetowych (głównie specjalistycznych, poświęconych wąskiemu zagadnieniu), charakteryzuje się tym, iż nie jest ściśle moderowany. W miejscu tym zazwyczaj dopuszczone są wątki off-topic (czyli zagadnienia nie związane z profilem tematycznym forum).

Obowiązują zasady poprawnej pisowni (w tym bez wulgaryzmów) i zakaz obrażania osób, ich poglądów, opinii lub uczuć religijnych.
Awatar użytkownika
reflexes
Moderator
Moderator
Posty: 9369
Rejestracja: czwartek, 10 sty 2013, 09:16
Lokalizacja: Quedin / Insula Sanctae Mariae / Marienwerder / Kwidzyn (pomorskie)

Re: Wszyszcy mają Trumę (albo traumę), mam i ja

Postautor: reflexes » środa, 11 gru 2019, 20:38

tantalos pisze:Termostat to ma? Bo widzę tylko dwa biegi.

Nie ma. Dwa biegi wystarczają.
tantalos pisze:Ja grzebanie w przyczepie zostawiłem sobie na wiosnę, jak będzie gorączka majówkowo-urlopowa.

Ja za 3 tygodnie rozpoczynam sezon 2020 i to na dziko więc trzeba było to zrobić a przy okazji wypalić resztkę propan-butanu żeby butlę wymienić na czysty propan.
Knaus Sport 400 LK wcześniej Adria Unica 5204 , Chateau Cantara 908 i Niewiadów N126N
| 2020 - 6 nocy, 1064 km | 2019 - 59 nocy, 4410 km | 2018 - 65 nocy, 5384 km | 2017 - 53 noce, 6335 km |
| 2016 - 42 noce, 3840 km |

Awatar użytkownika
tantalos
Fanklubowicz
Fanklubowicz
Posty: 2193
Rejestracja: poniedziałek, 16 mar 2015, 17:32
Lokalizacja: Rybnik

Re: Wszyszcy mają Trumę (albo traumę), mam i ja

Postautor: tantalos » środa, 11 gru 2019, 21:12

Haha a butla z propanem stoi już rok i czeka na lepsze czasy.

Awatar użytkownika
reflexes
Moderator
Moderator
Posty: 9369
Rejestracja: czwartek, 10 sty 2013, 09:16
Lokalizacja: Quedin / Insula Sanctae Mariae / Marienwerder / Kwidzyn (pomorskie)

Re: Wszyszcy mają Trumę (albo traumę), mam i ja

Postautor: reflexes » środa, 11 gru 2019, 21:23

U mnie nic nie stoi, no może prawie nic ;)
Szkoda czasu i życia.
Knaus Sport 400 LK wcześniej Adria Unica 5204 , Chateau Cantara 908 i Niewiadów N126N
| 2020 - 6 nocy, 1064 km | 2019 - 59 nocy, 4410 km | 2018 - 65 nocy, 5384 km | 2017 - 53 noce, 6335 km |
| 2016 - 42 noce, 3840 km |

dzin1975
Fanklubowicz
Fanklubowicz
Posty: 2396
Rejestracja: sobota, 20 wrz 2014, 13:05
Lokalizacja: Sobków,świętokrzyskie

Re: Wszyszcy mają Trumę (albo traumę), mam i ja

Postautor: dzin1975 » środa, 11 gru 2019, 22:20

reflexes pisze:U mnie nic nie stoi, no może prawie nic ;)
Szkoda czasu i życia.

Kurde Tomek, jak Wy to robicie. I nie mam na myśli pożycia :)
Skąd tyle energii w Was na planowanie i wyjazdy...Ja w połowie listopada zapadam powoli w sen zimowy ;)
Marcin
N126n 1990r
n126 off-road
n250c
nB752413HC ;)
DF 125p kombi-1996r
Romet Ogar 200
tylko Polska motoryzacja z zamiłowania
z rozsądku....jakies audi,oraz galloper,oraz multivan :)

viewtopic.php?f=36&t=8614

Awatar użytkownika
tantalos
Fanklubowicz
Fanklubowicz
Posty: 2193
Rejestracja: poniedziałek, 16 mar 2015, 17:32
Lokalizacja: Rybnik

Re: Wszyszcy mają Trumę (albo traumę), mam i ja

Postautor: tantalos » środa, 11 gru 2019, 23:16

Dzin nawet nie mów. Niektórzy wariaci tutaj :lol: zaliczają prawie każdy weekend (może nie w zimie) a mnie się po prostu nie chce. Na dwa dni to daleko nie ma sensu jechać a blisko gdzieś to za blisko i też bez sensu... :roll: :| Dlatego u mnie wypad to przynajmniej na kilka dni ale znów urlop brać a ten na wakacje musi być. Może gdyby robota była inna to by sprawa lepiej wyglądała....Jak tu żyć, jak żyć... :cry:

Samoogon
Fanklubowicz
Fanklubowicz
Posty: 2138
Rejestracja: środa, 26 lip 2017, 14:42
Lokalizacja: Częstochowa

Re: Wszyszcy mają Trumę (albo traumę), mam i ja

Postautor: Samoogon » środa, 11 gru 2019, 23:27

No właśnie, robota, robota...
Życie zabiera :) normalnie to za dwa dni był bym pod Sokolicą, ale... robota :)
Na zimowy spocik mam bardzo ochotę, ale nawet wariat w końcu musi stwierdzić, że nie ma szans.
47 nocy w tym roku, następny będzie gorszy, już to wiem bo dostałem grafik. W domu raptem miesiąc siedzę, a już mnie nosi :)
Faktycznie, jak żyć?
Samoogonowy remont n126e
Pieszczenie królEnki
Dystans 2018
32 nocki, 2716km
2019
Dystans 5225km, 47 nocy
Dystans 2020
9nocy 710km

Awatar użytkownika
reflexes
Moderator
Moderator
Posty: 9369
Rejestracja: czwartek, 10 sty 2013, 09:16
Lokalizacja: Quedin / Insula Sanctae Mariae / Marienwerder / Kwidzyn (pomorskie)

Re: Wszyszcy mają Trumę (albo traumę), mam i ja

Postautor: reflexes » czwartek, 12 gru 2019, 07:59

dzin1975 pisze:Skąd tyle energii w Was na planowanie i wyjazdy...Ja w połowie listopada zapadam powoli w sen zimowy

Bo my po prostu uwielbiamy karawaning i wcale z czasem nam nie przechodzi jak większość chorób :lol: .
tantalos pisze: Niektórzy wariaci tutaj zaliczają prawie każdy weekend (może nie w zimie) a mnie się po prostu nie chce.

Wychodzimy z założenia, że jak siedzimy w domu to zawsze trzeba coś zrobić, posprzątać, trawę skosić, coś naprawić, coś pomalować itp. itd. Więc lepiej się spakować i pojechać do lasu, wyciągnąć leżak i odpoczywać :lol: . Oczywiście nie jest tak że tego nie robimy. Wracamy po takim weekendzie, spinamy poślady i nadrabiamy w tygodniu żeby w piątek znowu zapiąć budę i pojechać nad jezioro. Pewne rzeczy typu remonty (a mam je często, bo żona lubi zmiany) zostawiamy na okres jesienno - zimowy.
tantalos pisze:Na dwa dni to daleko nie ma sensu jechać a blisko gdzieś to za blisko i też bez sensu...

To jest błąd strategiczny. Ja potrafię jechać na weekend na kemping 25 km od domu, albo do znajomych na działkę nad jezioro jakieś 16 :) . To nie ma żadnego znaczenia, a tym bardziej nie jest bez sensu. Zgadzam się z tym, że na weekend nie opłaca się daleko ale jak się dobrze przyjrzysz to się okazuje, że w promieniu 100 km czyli 1,5 -2 godzinki drogi od domu masz mnóstwo fajnych miejscówek, ja przynajmniej tak mam, bo nad morze (zatokę) mam z 80, na Mazury podobnie, na Kaszuby i w Bory Tucholskie rzut beretem itp. itd. Na przyszły sezon mam w planie skupić się trochę na Kujawach, bo ten teren mieści się w okręgu o promieniu 100km od mojego domu ale jakoś do tej pory traktowałem mocno po macoszemu.
tantalos pisze: Dlatego u mnie wypad to przynajmniej na kilka dni ale znów urlop brać a ten na wakacje musi być.

No po to właśnie jest urlop. Niestety jest go tylko 26 dnie i właśnie wczoraj wypisałem ostatni dzień więc zaległego nie miewam (a ludzie u mnie potrafią mieść po kilka-kilkanaście dni :shock: ). Żelazna zasada, urlop 3 tygodnie, a reszta właśnie na inne mniejsze wypady i na przedłużone weekendy jak się da, bo tu niestety też trzeba się dogadać ze współpracownikami. Standardowo jednak wyjeżdżamy w piątek po pracy, wracamy w niedzielę wieczorem.
tantalos pisze:Może gdyby robota była inna to by sprawa lepiej wyglądała....

No tu faktycznie zaletą jest to, że pracujemy od poniedziałku do piątku chociaż moja szanowna małżonka potrafi jeszcze sobie czasem weekendy zająć jakimiś dodatkowymi zajęciami związanymi z pracą. Podobnie dzieciaki i wtedy siedzimy w domu ale jakby przyjrzeć się u nas okresowi od powiedzmy kwietnia do września to w domu zostajemy tylko jak musimy, bo właśnie mają jakieś zajęcia dodatkowe ale jesteśmy zaproszeni na jakieś uroczystości, często wyjazdowe :lol: .
tantalos pisze:Jak tu żyć, jak żyć...

Najlepiej w przyczepie :lol:
Samoogon pisze:Na zimowy spocik mam bardzo ochotę, ale nawet wariat w końcu musi stwierdzić, że nie ma szans.

Mazury? Tak wiem daleko, ale to długi weekend :lol:
Samoogon pisze:47 nocy w tym roku, następny będzie gorszy, już to wiem bo dostałem grafik.

Całkiem zacny wynik. U nas 59 ale to o 6 mniej niż w 2018. Niestety u nas następny też będzie gorszy, bo szanowna małżonka znowu studiuje (kiedy to się skończy?!) i co drugi weekend ma zjazdy :( . Trudno, będę jeździł sam z dzieciakami. Jej strata :mrgreen: .
Samoogon pisze:W domu raptem miesiąc siedzę, a już mnie nosi

Właśnie mam to samo, od Ciechocinka w domu i już mnie dupa swędzi od siedzenia w fotelu dlatego też poświęcam energię na czytanie i planowanie żeby mnie nie rozsadziło. Możecie uwierzyć albo nie ale ja już mam z grubsza zaplanowane wakacje. Teraz czas na plan alternatywny gdyby pierwotny nie wypalił (prawie co roku tak jest :) ). Ktoś powie co to za karawaning jak zero w nim spontaniczności ale to jest właśnie fajne zajęcie na zimowe wieczory i lekarstwo na rosnące ciśnienie związane z siedzeniem w domu :lol:

Podsumowując powiem Wam, że coraz mocniej chorujemy na kampera. Anki kuzyn kupił w tym roku i po kilku rozmowach i dokładnym jego zwiedzaniu wiem, że jest to sprzęt który faktycznie umożliwia całoroczny karawaning, pozwala stanąć gdziekolwiek i przekimać itp. itd. Niby przyczepa też ale zimą w lesie czy nad jeziorem jest nudno i fajnie by było skupić się na przykład na zwiedzaniu miast, niestety kempingi pozamykane więc budą nie da się stanąć. Kamperem owszem. Nawet teraz jak Anka studiuje i jeździ na weekendy do Gdańska mógłbym pojechać z nią, stanąć gdzieś na parkingu i weekend przewaletować. Nie musiałaby płacić za nocleg, a ja mimo, że znam Gdańsk całkiem dobrze nadrobiłbym zaległości, których mam sporo głównie w otwartych w ciągu ostatnich kilku lat muzeach i innych fajnych obiektach. Niestety na ten moment jest to absolutnie poza moim zasięgiem finansowy, ale kiedyś coś wymyślę :lol: .
Knaus Sport 400 LK wcześniej Adria Unica 5204 , Chateau Cantara 908 i Niewiadów N126N
| 2020 - 6 nocy, 1064 km | 2019 - 59 nocy, 4410 km | 2018 - 65 nocy, 5384 km | 2017 - 53 noce, 6335 km |
| 2016 - 42 noce, 3840 km |

Awatar użytkownika
tantalos
Fanklubowicz
Fanklubowicz
Posty: 2193
Rejestracja: poniedziałek, 16 mar 2015, 17:32
Lokalizacja: Rybnik

Re: Wszyszcy mają Trumę (albo traumę), mam i ja

Postautor: tantalos » czwartek, 12 gru 2019, 20:33

reflexes pisze:Podsumowując powiem Wam, że coraz mocniej chorujemy na kampera.

No patrz a ja też bo żona niekoniecznie :lol: Kamper ale tylko na blaszaku a jak niektórzy wiedzą taki mikrus to tylko na dwie osoby więc trochę czasu jeszcze upłynie. Poza tym znaleźć dobrego blaszaka graniczy z cudem. Jednak następny etap to myślę że będzie właśnie blaszak vel kamper 8-)

Awatar użytkownika
reflexes
Moderator
Moderator
Posty: 9369
Rejestracja: czwartek, 10 sty 2013, 09:16
Lokalizacja: Quedin / Insula Sanctae Mariae / Marienwerder / Kwidzyn (pomorskie)

Re: Wszyszcy mają Trumę (albo traumę), mam i ja

Postautor: reflexes » piątek, 13 gru 2019, 07:26

tantalos pisze:No patrz a ja też bo żona niekoniecznie :lol: Kamper ale tylko na blaszaku a jak niektórzy wiedzą taki mikrus to tylko na dwie osoby więc trochę czasu jeszcze upłynie. Poza tym znaleźć dobrego blaszaka graniczy z cudem. Jednak następny etap to myślę że będzie właśnie blaszak vel kamper 8-)

U mnie jest dokładnie tak samo, z tą różnicą, że moja małżonka nie ma nic przeciw. Na 99% będzie to 2 może 3 osobowa blaszanka. Niestety miałem okazję w tym roku oglądać kilka sztuk kamperów w zabudowie szkieletowej na sprzedaż, w granicach 90-110 tysięcy i mocno się rozczarowałem. Większość to takie strucle, że ból głowy. To co kupił Anki kuzyn za grubą kasę też mocno odbiega od stanu jaki chciałbym mieć dlatego trzeba się pogodzić że kupuję albo blaszaka z milionem km i robię mu kapitalny remont i sam robię środek albo szukam blaszaka w dobrym stanie w miarę świeżego i drogiego. Kosztowo wyjdzie podobnie pewnie ale za to będzie nie wypierdziana świeżynka. Teraz czekam na okazję żeby trafić na jakiś komis takich blaszanek, bo mało a właściwie wcale nie mam z nimi kontaktu i chciałbym sobie pooglądać i poprzymierzać się do tych L2H2, L3H3, L2H4 itd. itp. żeby wiedzieć w jaki rozmiar celować.
Knaus Sport 400 LK wcześniej Adria Unica 5204 , Chateau Cantara 908 i Niewiadów N126N
| 2020 - 6 nocy, 1064 km | 2019 - 59 nocy, 4410 km | 2018 - 65 nocy, 5384 km | 2017 - 53 noce, 6335 km |
| 2016 - 42 noce, 3840 km |


Wróć do „Na każdy temat”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości