n126n prędkości, komfort itd

czyli wszystko to, co nie pasuje do powyższych ...
Awatar użytkownika
reflexes
Moderator
Moderator
Posty: 7122
Rejestracja: czwartek, 10 sty 2013, 09:16
Lokalizacja: Quedin / Insula Sanctae Mariae / Marienwerder / Kwidzyn (pomorskie)

Re: n126n prędkości, komfort itd

Postautor: reflexes » czwartek, 20 paź 2016, 13:59

Jak kupowałem Focusa to też nie myślałem o przyczepie. Później jak zacząłem ciągać przyczepę to po prostu myślałem, że tak musi być. Teraz wiem, że nie. Holownik czas było wymienić, bo stojąc obok mojego słychać było jak go ruda pożera i w moim przekonaniu nie warto było w niego inwestować. Kasa się pomału albo nawet bardzo pomału odkładała ale od kiedy tylko zacząłem planować zmianę wiedziałem, że musi to być coś co nie będzie walczyć z przyczepą o przeżycie tylko po prostu swobodnie jeździć. Jako ciekawostkę powiem, że jak zacząłem wypełniać skarpetę z napisem auto to nawet nie myślałem, że uda się uskładać na taką Kijankę, bo wtedy to ona o połowę młodszym autem :lol: .
Kia Sportage II 2.0 CRDi + Adria Unica 5204 wcześniej Chateau Cantara 908 i Niewiadów N126N
| 2018 - 65 nocy, 5384 km | 2017 - 53 noce, 6335 km | 2016 - 42 noce, 3840 km |

Awatar użytkownika
__ArroW__
Fanklubowicz
Fanklubowicz
Posty: 1036
Rejestracja: wtorek, 19 lip 2016, 19:48
Lokalizacja: Stary Toruń CTR

Re: n126n prędkości, komfort itd

Postautor: __ArroW__ » czwartek, 20 paź 2016, 15:12

Ja mam u siebie bardzo sztywne zawieszenie, ponad normę niż w tym silniku wychodziło. Wiadomo, że nie jest to jakiś 2tonowy sprzęt.

Pozdr ArroW!
N126E + Volvo V50 2.0 136PS 2007r.
Remont zapiekanki - MaNdArYnA
2017 - 530 km - 4 noce w Taborach - 2 noce w Pałacach :lol:

Awatar użytkownika
reflexes
Moderator
Moderator
Posty: 7122
Rejestracja: czwartek, 10 sty 2013, 09:16
Lokalizacja: Quedin / Insula Sanctae Mariae / Marienwerder / Kwidzyn (pomorskie)

Re: n126n prędkości, komfort itd

Postautor: reflexes » czwartek, 20 paź 2016, 15:38

To dobrze. Mój wcale 2 tonowy nie jest. On tylko tak wygląda a tak naprawdę masy ma niewiele więcej niż miał focus. Za to mocy i momentu o 50% więcej.
Kia Sportage II 2.0 CRDi + Adria Unica 5204 wcześniej Chateau Cantara 908 i Niewiadów N126N
| 2018 - 65 nocy, 5384 km | 2017 - 53 noce, 6335 km | 2016 - 42 noce, 3840 km |

Awatar użytkownika
__ArroW__
Fanklubowicz
Fanklubowicz
Posty: 1036
Rejestracja: wtorek, 19 lip 2016, 19:48
Lokalizacja: Stary Toruń CTR

Re: n126n prędkości, komfort itd

Postautor: __ArroW__ » czwartek, 20 paź 2016, 21:37

reflexes pisze:To dobrze. Mój wcale 2 tonowy nie jest. On tylko tak wygląda a tak naprawdę masy ma niewiele więcej niż miał focus. Za to mocy i momentu o 50% więcej.


Dokładnie głównie moment jest ważny, z tego co wiem mój z przyczepą problemu nie miał, ponieważ kolega (poprzedni właściciel) holował nim swoją łódkę na regaty, także nie będzie aż tak źle, a jeśli to wtedy będę szukał jakiegoś poczciwego T4 :)
N126E + Volvo V50 2.0 136PS 2007r.
Remont zapiekanki - MaNdArYnA
2017 - 530 km - 4 noce w Taborach - 2 noce w Pałacach :lol:

Awatar użytkownika
kooba
Administrator
Administrator
Posty: 3637
Rejestracja: środa, 13 cze 2012, 10:00
Lokalizacja: Lublin
Kontaktowanie:

Re: n126n prędkości, komfort itd

Postautor: kooba » piątek, 21 paź 2016, 11:08

Mocny holownik to bardzo fajna sprawa. Ja mam duże, ciężkie i mocne auto, ale prędkości przelotowe to i tak 80-90, no ewentualnie 100 na autostradzie lub esce. Z przyczepą nie ma co szaleć. Moc holownika przydaje się przy wyprzedzaniu i to bardzo. Poczciwe 1.9 TDi potrzebuje sporo miejsca na ten manewr, a 4.7 V8 zajmuje to tyle samo z przyczepą i bez :) Jak jechałem na tegoroczne rozpoczęcie sezonu w Bieszczadach to na wyprzedzaniu pod górkę (były 2 pasy) ledwie nacisnąłem gaz a już było 120 i musiałem hamować żeby Passat (zapewne 1.9 TDi) dał radę mnie wyprzedzić jeszcze na tych 2 pasach.

Awatar użytkownika
reflexes
Moderator
Moderator
Posty: 7122
Rejestracja: czwartek, 10 sty 2013, 09:16
Lokalizacja: Quedin / Insula Sanctae Mariae / Marienwerder / Kwidzyn (pomorskie)

Re: n126n prędkości, komfort itd

Postautor: reflexes » piątek, 21 paź 2016, 11:16

To nie jest tak, że ja jadę zawsze 130, bo sobie auto zmieniłem. To był epizod. Przeważnie podłączam się pod "tira", około 90km/h włączam tempomat i ciągnę się za nim ile się da. Ale fakt jest taki, że odpowiedni holownik poprawia komfort i bezpieczeństwo jazdy.
Kia Sportage II 2.0 CRDi + Adria Unica 5204 wcześniej Chateau Cantara 908 i Niewiadów N126N
| 2018 - 65 nocy, 5384 km | 2017 - 53 noce, 6335 km | 2016 - 42 noce, 3840 km |

Awatar użytkownika
__ArroW__
Fanklubowicz
Fanklubowicz
Posty: 1036
Rejestracja: wtorek, 19 lip 2016, 19:48
Lokalizacja: Stary Toruń CTR

Re: n126n prędkości, komfort itd

Postautor: __ArroW__ » piątek, 21 paź 2016, 21:34

Ok rozumiem, czyli jedynym słowy muszę przetestować to na własnej skórze by wiedzieć czy będę miał katorgę z rozpędzeniem się zestawu czy jako tako będzie to współpracowało. Fakt, faktem wszystko zależne jest od wagi końcowej po remoncie mojej N126B, bo tak naprawdę wtedy będę dokładnie mógł to zbadać. Na tą chwilę przyjmuję jako prędkość max 80km\h powinno być optymalnie.
N126E + Volvo V50 2.0 136PS 2007r.
Remont zapiekanki - MaNdArYnA
2017 - 530 km - 4 noce w Taborach - 2 noce w Pałacach :lol:

Awatar użytkownika
kooba
Administrator
Administrator
Posty: 3637
Rejestracja: środa, 13 cze 2012, 10:00
Lokalizacja: Lublin
Kontaktowanie:

Re: n126n prędkości, komfort itd

Postautor: kooba » sobota, 22 paź 2016, 11:18

Bo to jest tak :)

FB_IMG_1477127854535.jpg

Awatar użytkownika
__ArroW__
Fanklubowicz
Fanklubowicz
Posty: 1036
Rejestracja: wtorek, 19 lip 2016, 19:48
Lokalizacja: Stary Toruń CTR

Re: n126n prędkości, komfort itd

Postautor: __ArroW__ » sobota, 22 paź 2016, 13:02

kooba pisze:Bo to jest tak :)

FB_IMG_1477127854535.jpg



100% trafione hahaha :lol: :lol:
N126E + Volvo V50 2.0 136PS 2007r.
Remont zapiekanki - MaNdArYnA
2017 - 530 km - 4 noce w Taborach - 2 noce w Pałacach :lol:

degustibus
Posty: 192
Rejestracja: niedziela, 5 lip 2015, 12:05

Re: n126n prędkości, komfort itd

Postautor: degustibus » sobota, 22 paź 2016, 21:42

Z moich spostrzeżeń wynika że dla eNki optimum to 90/95kmh. Więcej się oczywiście da ale przyczepa jednak stawia duży opór aerodynamiczny, to coś jakby ciągnąć za sobą kiosk Ruch-u.
Ciągnik do Volvo 850 2,5 B/G. Solo przy tej prędkości spaliłbym 9-9,5L LPG, z Enką to lekko 13 litrów idzie :)

Awatar użytkownika
Mobil-Zasada
Posty: 284
Rejestracja: środa, 2 paź 2013, 21:57
Lokalizacja: Warszawa

Re: n126n prędkości, komfort itd

Postautor: Mobil-Zasada » czwartek, 5 sty 2017, 19:55

Dzień dobry. Widzę że stary wpis ale cóż. Ja też na forum nie wchodziłem przez kilka miesięcy więc musicie mi wybaczyć. ;)
Ja jeżdżę Oplem Omegą. Auto jak na osobowe dość ciężkawe. Motor 2.0 w benzynie. Szału nie robi. Przyczepę czuje. Ale nie jest tak że nie da się jechać. Do wyboru mam albo wolniejsze rozpędzanie, albo w razie potrzeby przeciągnięcie motoru na trochę wyższe obroty... i pojedzie.

Ale chciałem wspomnieć o czymś innym. Podejrzewam że mogłem już to kiedyś pisać. W każdym razie proszę mnie nie bić za to że moja wypowiedź będzie skrajnie subiektywna ;)
Na głównych drogach przelotowych, autostradach ekspresówkach itd. obowiązuje nas ograniczenie do 80km/h.
Nas czyli pojazdów ciągnących przyczepy. A dodatkowo i pojazdów ciężarowych.
Sęk w tym że wspomniane duże samochody zazwyczaj poruszają się z prędkościami 85-90km/h, bo na tyle pozwala im elektroniczny ogranicznik, a zarazem nie grozi mandat.
Jeżdżąc takim samochodem widuję nieraz osobówki z przyczepami które jadą wolniej ode mnie. A widok ciężarówki która wyprzedza mniejszy pojazd jest z założenia raczej nie codzienna.
Do tego dochodzi to że wiele aut osobowych które poruszają się z przyczepami z dozwoloną prędkością nie ma tempomatu i ich prędkość jest chwiejna.
I jeszcze jedną ważną sprawą jest to że prędkościomierze w autach osobowych pokazują zawyżone warości o conajmniej kilka procent. Czyli jadąc 80km/h, w rzeczywistości jedziemy 77km/h

Powyższą wypowiedź chciałem podsumować tak - nikogo do niczego nie namawiając oczywiście - ja z przyczepą jeżdżę z prędkością 100km/h. (wg. prędkościomierza). W rzeczywistości poruszam się ok. 96km/h. Nie przeszkadzam przy tym żadnej ciężarówce i spokojnie przy tej prędkości mogę ją wyprzedzić. Jeśli droga jest niższej klasy to zwalniam i trzymam się za takim dużym autem. Oczywiście używając tempomatu.

Wiem że to co robię narusza przepisy, ale jednocześnie pomaga kierowcom dużych samochodów. A z doświadczenia wiem, że kierowca który prowadzi samochód "nogą", który jedzie raz wolniej, raz szybciej, uniemożliwia mi (dużemu) wyprzedzenie i kontynuowanie płynnaj jazdy.
Ciągnik: OPEL Omega B 2.0 B+LPG
Przyczepa: N126ES

Awatar użytkownika
stachu_gda
Fanklubowicz
Fanklubowicz
Posty: 2296
Rejestracja: wtorek, 24 mar 2015, 08:12
Lokalizacja: Przywidz (Pomorskie)

Re: n126n prędkości, komfort itd

Postautor: stachu_gda » czwartek, 5 sty 2017, 20:05

Mobil-Zasada pisze:Powyższą wypowiedź chciałem podsumować tak - nikogo do niczego nie namawiając oczywiście - ja z przyczepą jeżdżę z prędkością 100km/h. (wg. prędkościomierza). W rzeczywistości poruszam się ok. 96km/h. Nie przeszkadzam przy tym żadnej ciężarówce i spokojnie przy tej prędkości mogę ją wyprzedzić.


Ja tyle nie wyciągnę swobodnie swoim autem z przyczepą (pomijając zjazdy, długie proste odcinki itd.), ale na ekspresówce w takiej sytuacji zwyczajnie daję się wyprzedzić tirowi i mi to na ambicję specjalnie nie wjeżdża. Rozumiem, że jadąc swoje 80-90 licznikowe z budą mu przeszkadzam, więc nawet wolę zwolnić żeby on mnie wyprzedził, niż siedział mi na tyłku. Ogólnie jak jadę z przyczepą, to mam podejście trochę jak na motocyklu - trzymaj się jak najdalej od innych pojazdów dla swojego bezpieczeństwa i komfortu, i jedź tak aby odpoczywać a nie spinać się i stresować. Jadąc na motocyklu często wyprzedzę i zostawię inny pojazd z tyłu, aby był dalej - jadąc z przyczepą zwolnię i mrugnę żeby to mnie wyprzedzili. :)

Awatar użytkownika
NIL2
Fanklubowicz
Fanklubowicz
Posty: 553
Rejestracja: wtorek, 15 lut 2011, 15:50

Re: n126n prędkości, komfort itd

Postautor: NIL2 » czwartek, 5 sty 2017, 21:09

Już tu gdzieś pisałem o wyższości E nad N :
Astra II 90 KM N126EA ( hamulec najazdowy , bez amorów ) pociągnęła do 130/h jazda jak po sznurku żadnego bujania , szarpania czy wężykowania , > 130 brak mocy, wyprzedzanie 80 - 110 na 4 biegu szła jak przeciąg , jazda komfortowa 80 - 95 do 100 na 5-tce.
z N126N z oryginalnymi amorami do 100 bezpiecznie > 100 uczucie lekkiego wężykowania , maksymalnie Asterix wyciągał do 110 i brak mocy , jazda komfort 75 - 85 na 5-tce ( jak nie wiało z przodu )

Cytryną XP 1,8 Pb/LPG 113KM N126E nie ciągałem bo sprzedałem ale podejrzewam że poszłaby i >140 bez problemu i bezpiecznie natomiast z N126N bezpiecznie i najmniejsze spalanie 90 - 100 , wyprzedzanie bezpieczne do max 115 , przy 120 nic się nie dzieje ale już jest jakieś takie głupie uczucie początków niestabilności i niepewności dlatego nigdy nie robiłem z tą przyczepką próby max osiągów , ze spalania jestem zadowolony bo solo XP pali około 10/100 LPG z z N-ką sprawdzałem 2 razy na trasie do Chorwacji i wyszło średnio około 11,5 /100 -LPG.
Nie będę tu nikogo szkolił ani pouczał jak ma jechać bo każdy z nas wie znając swój zestaw jak ma się poruszać aby było komfortowo , tanio , przyjemnie dla nas i innych użytkowników dróg i przede wszystkim bezpiecznie !!!
Wnioski pozostawiam Wam
Pozdrowionka

Awatar użytkownika
Drednot
Fanklubowicz
Fanklubowicz
Posty: 549
Rejestracja: poniedziałek, 12 sty 2015, 02:56

Re: n126n prędkości, komfort itd

Postautor: Drednot » piątek, 6 sty 2017, 01:15

Ja stosuję obie postawy - tj. Mobila i Stacha... i całkowicie zgadzam się z NIL2 bo przecież sam mam 126e ;-)

Z jednej strony nie trzymam się kurczowo tych 80km/h, ale też nie szaleję. Lubię zdrowy rozsądek na drodze i ograniczone zaufanie (także do siebie ). A co do przepuszczania innych to postępuję dokładnie tak samo jak to robi Stach. Wolę mieć TiR-a i bm-kę przed sobą niż za sobą. I to nie tylko wtedy gdy jeżdżę z przyczepą.

Jak jeżdżę na swoją wieś to mam taki paskudny zjazd z międzynarodówki pod kątem 90 stopni w prawo. Na dodatek międzynarodówka, przed i po tym zjeździe, wygląda jak przykładowa równia pochyła z moich licealnych lekcji fizyki. Długi, prosty, jednostajny zjazd. A ja zamiast radośnie po nim pędzić do końca muszę w pewnym momencie dawać po garach i skręcać w prawo. Spowalniam przy tym przymusowo wszystkich których mam za sobą bo w tym miejscu jest na środku drogi wysepka i zajmuje tyle miejsca że nikt nie może mnie wyminąć.
Więc ja, już 5-4 km przed tym swoim zjazdem w prawo, tak kombinuję by mieć za sobą idealną pustkę. Przepuszczam co się da by mieć za sobą minimum 600 m. luzu. A jeśli ktoś mnie dogania to staram się uciec. Dzięki temu, mogę sobie spokojnie wykonać manewr skrętu w swoją dróżkę.

A tak z innej beczki. Uważam że jazda z przyczepą jest bardzo bezpieczna. Po pierwsze wymusza jazdę wolniejszą i spokojniejszą, po drugie mamy ogromną strefę zgniotu za sobą. Dlatego też, od jutra będę jeździł do pracy z zapiętą przyczepką ;-)
REMONT NIE DLA WRAŻLIWYCH: viewtopic.php?f=36&t=5157


Wróć do „Pozostałe”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 7 gości